Jak zrobić laskę trzem zachłannym i bezwzględnym łotrom w tym samym czasie tak, żeby każdy odszedł zadowolony, ale nie zaspokojony? Tak, żeby nie tylko kopnął lachociąga w pysk, ale jeszcze przyszedł po więcej? Komu zadać takie pytanie? Ciężko pracującej dziewczynie, specjalistce w swoim fachu?
W normalnej sytuacji, gdybym zbierał materiały do książczyny, takiej, która bez trudu zyska popularność w naszym jakże tradycyjnym i konserwatywnym kraju, poszedłbym do dziwki po odpowiedzi. Ostatnie wydarzenia pokazały, że najpewniej zweryfikuję swoje zamierzenia.
Całkiem niedawno nasi umiłowani przywódcy postanowili, że Polska znowu ma się stać krajem, z którym trzeba się liczyć. Postanowili ogłosić, ustami ministra o twarzy żywcem wziętej z radzieckich baśni animowanych o Waniuszy, że skarb „państwa” wyłoży na zbrojenia 130 miliardów złotych.
Ogłoszono zatem, że kasa zostanie wyłożona m.in. na system obrony przeciwrakietowej, śmigłowce wielozadaniowe i okręty podwodne. W wielkim skrócie wybrano amerykańskie rakiety, francuskie śmigłowce i... niemieckie okręty podwodne (mimo, że oficjalnie nic o tym jeszcze nie wiadomo).
Laska nr 1. Kupić rakiety od Amerykanów, które wprawdzie wzbiją się w powietrze ale strącą ruską jedynie przypadkiem 3 miliardy drożej niż oferta francusko-amerykańska nowocześniejsza i z offsetem.
Laska nr 2. Kupić francuskie śmigłowce 50 zamiast 70, mimo tego, że inni oferenci obiecali produkcję w kraju (Mielcu lub Świdniku), a konsorcjum włosko-brytyjskie zadeklarowało, że Świdnik stanie się ich centrum produkcji oferowanego modelu.
Laska nr 3. Kupić od Niemców okręty podwodne, mimo obietnicy Francuzów, że jeden z nich powstanie w całości w Polskiej stoczni. Jakoś trzeba było zapłacić z fuchę byłego premieru Tusku.
A wszystko to wbrew wydobywającym się z otworu gębowego Bula słowom, że wspiera polski przemysł. Jak wspiera? To widać, słychać i czuć!
Wszystko to można by ubrać w inne słowa. Ale leming, ani oglądacz telewizji tego i tak nie zaakceptuje. Nawet gdy do jedynego słusznego radio zakradnie się obcy:
Brzydkie było to co napisałem. Takie przyziemne i dosadne. Jeśli chcecie piękniej to proszę bardzo:
„Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą!
Pawiem narodów byłaś i papugą;
A teraz jesteś służebnicą cudzą —
Choć wiem, że słowa te nie zadrżą długo
W sercu — gdzie nie trwa myśl nawet godziny:
Mówię — bom smutny — i sam pełen winy!”

0 komentarze:
Prześlij komentarz