Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 19 lipca 2012

Pieśń Lodu i Ognia

lipca 19, 2012 Posted by Onufry Okowita , 2 comments

Pierwszy tom wetknął mi w ręce mój stary druh zwany Żabolem. Powiedział, że mi się spodoba. Miał rację. Pierwszy tom łyknąłem błyskawicznie. Oczywiście strasznie zbluzgałem Martina za kilka wątków. Za Neda i jego kaźń, za Sansę i tą jej durnowatość właściwą wychuchanym nastolatkom, za lot Brana, za charakter Cat, itd, itp. Kolejne tomy zaczęły mi się powoli dłużyć. Tym bardziej, że porównywałem je mimowolnie do Malazjańskiej Księgi Umarłych. Niedawno przeczytałem ponownie, to co do tej pory napisał Martin o Westros i zmieniłem zdanie. To co za pierwszym razem wydawało mi się dłużyzną, zaczęło wciągać. Denerwujące istoty, przestały drażnić. Nawet zarozumiałe kurewstwo królowej regentki zaczęło oferować nowe możliwości. No i pytania jakie nasunąć się musiały po skończeniu 5 tomu. Czy Jon przeżyje? Co się stało z Jamiem? Jakie role da Martin Aryi i Branowi? I mnóstwo innych. W każdym bądź razie czekam.
Podczas lektury dziwiłem się postawie Krasnala. Działał tak, jakby wszyscy otaczający go ludzie byli kukiełkami. Na dodatek durnymi. Dopiero blizna na szkaradnym pysku zmieniła to odrobinę. Generalnie wszyscy Lannisterowie wydali mi się jakby wyjęci ze współczesności politycy. Kurewsko bezlitośni oszuści.
No i kwestia serialu. Pierwsza seria była dość udana. Oczywiście wydała mi się przeznaczoną na amerykański rynek z racji wielu uproszczeń. Owszem Martin i twórcy serialu musieli pójść na liczne kompromisy, ale w niektórych miejscach doszło do poważnych przekłamań. Na dniach wezmę się za drugą serię. Nie czytałem o niej opinii, bo nie chcę sobie psuć rozrywki ale czuję przez skórę, że... Aj, okaże się!

2 komentarze:

  1. Ja właśnie zaczęłam Starcie królów (po przeczytaniu "Gry o tron" od razu kupiłam sobie wszystkie tomy). Serial mnie rozczarował, obejrzałam 2 odcinki i na razie nie ciągnie mnie do zobaczenia następnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aj, bo moim skromnym zdaniem serial warto obejrzeć po jakichś pięciu latach od lektury pierwszego tomu. A jeszcze lepiej bez czytania! Wtedy zachęci do lektury :)

    OdpowiedzUsuń