Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

niedziela, 3 marca 2013

Żegnajcie papierowe pieniądze

marca 03, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

We Włoszech zakazano przeprowadzania transakcji gotówkowych powyżej 1000 euro, w Meksyku można jeszcze przeprowadzać transakcje w wysokości 200 tys. pesos (ok.15,5 tys. dolarów), w Hiszpanii powyżej 2500 euro, w Grecji granicą jest 1000 euro, ale niebawem ma ona zmaleć do 500 euro. W części krajów Ameryki Środkowej i Południowej w sklepie nie można zapłacić gotówką za towary o wartości powyżej 100 dolarów. W Wielkiej Brytanii zakazano transakcji gotówkowych na złomowiskach, we wspomnianej już Italii granica opadnie niebawem do 50 euro, zaś w Szwecji (o czym pisałem kilka miesięcy temu) gotówka znajduje zastosowanie jedynie w 3 procentach transakcji.
W Polsce nikt na razie nie marudzi o zakazie płacenia gotówką, ale nie oznacza to, że banki zasypują gruszki w popiele. Lobbyści, których oficjalnie w naszym pięknym kraju nie ma, doprowadzili do uchwalenia pod koniec ubiegłego roku przepis pozwalający właścicielom bankomatów nakładać dodatkowe opłaty na wypłaty banknotów ze ścian płaczu. Według Tomasza Teluka: „prawo było lansowane pod hasłem zbierania funduszy na budowę nowych bankomatów, aby Polakom żyło się lepiej i dostatniej”.
Do czego prowadzi zakaz prowadzenia transakcji gotówkowych? Oczywiście do totalnej kontroli, według mojej skromnej opinii, zaś według urzędasów rządowych do zwiększenia wygody i bezpieczeństwa. Zastanawiam się tylko w jaki sposób zapłacić kartą zaprzyjaźnionej babie za flaszkę po Cisowiance pełną mleka, kawałek swojskiego sera, i kopę jajek?
Ale bez żartów. Song Hongbing autor „Wojny o pieniądz” napisał:
„Społeczeństwo bez gotówki, elektroniczny pieniądz, jednolite i globalne elektroniczne ID z wmontowanym czipem radiowym bądź ID implantowane bezpośrednio w ludzkie ciało, a także inne nowoczesne technologie – oto charakterystyczne cechy procesu przemiany współczesnego człowieka w niewolnika”.
Myślę, że przewidywania Hongbinga już niebawem staną się ciałem. Potrzebne jest jeszcze spełnienie jednego malutkiego warunku – wyeliminowanie jednostek niepokornych, niepoddających się systemowi i specjalnie nie stosujących nowych elektronicznych gadżetów. W wysoko rozwiniętych krajach namierzenie i osadzenie buntowników nie powinno nastręczyć problemów. W trzecim świecie trzeba tylko wywołać wojnę i użyć wykluczonych cyfrowo biedaków jako mięsa armatniego.

0 komentarze:

Prześlij komentarz