Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 22 stycznia 2014

Uregulować jedzenie

stycznia 22, 2014 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Rozporządzenie KE z 19 sierpnia 2011 r. w sprawie najwyższych dopuszczalnych poziomów wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w środkach spożywczych. Przepisy zaczną obowiązywać od 1 września br. Dopuszczalna norma benzopirenu m.in. w wędlinach będzie wynosiła 2 mikrogramy na kilogram produktów. Obecnie jest to 5 mikrogramów na kilogram.
Rozumiecie coś z tego bełkotu? Jako, że nie mam wszechwiedzącej żony, zwróciłem się z prośbą o wyjaśnienie do wujeczka Gógla. Ten bez większej zadumy objaśnił nic nie czającemu pismakowi, że chodzi o rodzaj i jakość drewna używanego w procesie wędzenia wędlin. Pismakowi się to nie spodobało.
Bo niby dlaczego miałoby się podobać? Wprawdzie z produktów wędzonych największą furorę robią w moim jadłospisie podwędzane parówki nabywane za kilka zł w Biedronce, ale od czasu do czasu mam ochotę przypomnieć sobie smak z dzieciństwa. W tym celu zachodzę do jednego ze sklepów z tradycyjnymi wędlinami i wącham, oglądam po czym kupuję niemal płacząc przy wyciąganiu banknotów z kieszonki. I nie myślę wtedy, że zawartość czegoś w czymś może doprowadzić mnie do przedwczesnej śmierci na raka. Bo cóż znaczy kilka miesięcy w nieznośnym bólu w porównaniu z kilkoma minutami rozkoszy przeżuwania i połykania pięknie uwędzonej kiełbasy... <.br />Gdybym jednak wysilił odrobinę pozostałości szarych komórek, mógłbym dojść do wniosku (jakże mało odkrywczego), że ta banda totalniaków z Brukseli wygładza właśnie kolejny próg różniący obywateli zamieszkujących Zjednoczoną Europę. A że nie dba przy tym o to, że kolejne tysiące ludzi stracą pracę? Widzieliście kiedyś urzędnika w ustroju socjalistycznym, który pochyliłby się rzeczywiście nad problemami utrzymujących go podatników? Kilka wyuczonych sloganów rzuconych merdiom i już może zacierać łapki... Kolejny pociotek będzie miał robotę przy kontrolowaniu czy aby zawartość czegoś w czymś mieści się w normie. A bezrobocie wśród młodych, wykształconych z dużych ośrodków znowu zmaleje. Kolejny sukces!!!
A jak taki przepis i inne mu podobne, jak choćby ten o zawartości kumaryny (składnika cynamonu) w tradycyjnych duńskich bułeczkach - cynamonowych ślimakach, mogą wpłynąć na naszą codzienność? Gdy się nad tym zastanawiałem przyszła mi na myśl lubelska restauracja Insomnia, do której swego czasu często i z przyjemnością zachodziłem. Dobrze tam karmili i poili :) Piszę w czasie przeszłym, bo z racji zmiany miejsca zamieszkania, częstotliwość moich tam wizyt drastycznie spadła. Odwiedziłem wprawdzie Insomnię tydzień temu, ale tylko na chwilę. Po wypiciu świetnej kawy przyrządzonej przez przemiłą Natalię i kilku momentach rozmowy, uciekłem.
Czemu ma ten przerywnik służyć? Wyobraźcie sobie, że totalniacy z Brukseli rozpędzą się w regulowaniu, oczywiście jedynie z dbałości o nasze zdrowie, i będziemy mogli wybierać jedynie z potraw i napojów uregulowanych! Gdzie byśmy nie poszli i cokolwiek byśmy spożyli, wszystko będzie smakować tak samo... zdrowo. Bar mleczny, U Mustafy czy Insomnia będą się różnić jedynie wystrojem wnętrz.
Dotarło?

Właścicielom Insomnii – oby to się nigdy nie ziściło!!!

0 komentarze:

Prześlij komentarz