Naszła mnie myśl. Dziwaczna! Najsprawiedliwsza ze sprawiedliwych. Chcą feministki równości płci to niech ją mają. Wystarczy ino nasmarować odpowiednią ustawę, posmarować opornym wygniataczom siedzisk na Wiejskiej i pełny sukces!
Sprawa pierwsza to totalna koedukacja. Skoro dwie płcie mają być równe to nie wolno ich wyróżniać i oddzielać. A jaka oszczędność! Koedukacyjne toalety, koedukacyjne więzienia, koedukacyjne zakony, koedukacyjne wszystko!
Skoro wszystko to i armia, i sport, i uczelnie... Wyobraźcie sobie 50 tysięcy żołnierek w naszej stutysięcznej „armii”, wspólne reprezentacje piłki nożnej, koszykówki i rugby, a na pedagogice, polonistyce, bibliotekoznawstwie i politechnice po równo. Sprawiedliwie!!!
Chciałyście równouprawnienia to proszę. Wystarczy tylko nasmarować ustawę i posmarować odrobinę wybrańcom...

0 komentarze:
Prześlij komentarz