Czasy się zmieniają, o czy wie nawet największy tuman, ale nie znaczy to, że pismak musi odwiesić nostalgię na kołek i przyjąć ten dzisiejszy świat bez dyskusji. Gdyby zapytać jakiegokolwiek absolwenta studiów polonistycznych, o ile oczywiście nie traktował tego nader ciekawego okresu jako zła koniecznego, o Dantego i Petrarcę oraz miłości ich życia, uzyskalibyśmy odpowiedzi wprost niewiarygodne. Legenda mówi, że Dante widział soją miłowaną przez całe życie Beatrycze cztery razy, zaś Petrarca rozmiłował się w Laurze mimo tego, że była żoną innego i miała 12 dzieci. Jak to pojąć?
Inna niewiarygodna historia traktuje o rycerzu i trubadurze Geofroyu Rudelu, który zobaczywszy pewnego razu konterfekt francuskiej damy hrabiny Trypolisu, wsiadł na statek i ruszył na krucjatę, by ujrzeć cudowną białogłowę. W czasie podróży zachorował. Dopłynął umierający, zaś jego ostatnim życzeniem było ujrzenie hrabiny przed rychłą śmiercią. Ta dotarła do jego łoża czym prędzej i wzruszona ofiarowała mu pierścień. Ten zmarł wpatrując się w nią gasnącym spojrzeniem. Hrabina kazała go pochować w kościele Templariuszy i niedługo później przyjęła welon zakonnicy.
Historie nie do uwierzenia. W tym dzisiejszym spapranym świecie wydaje się, że najważniejsze jest dla ludzi obalanie stereotypów. Nie może być miłości po grób, kto w ogóle słyszał o jednym jedynym mężczyźnie lub jednej jedynej kobiecie na całe życie? To możliwe?
Według zawodnych (kto go znał w podstawówce, czy technikum ten wie, jak denny był z matmy) rachub pismaka to diabelnie trudne. Wprawdzie żyje on w celibacie od rozstania z pewną niezapomnianą kobietą już ponad 7 lat, ale rozgląda się, ocenia...
Co nam oferuje teraźniejszość? Kwintesencją tego jest wypowiedź dość szkaradniej, skromnym zdaniem pismaka, aktorki porno, a zarazem studentki – Belle Knox. Opowiada ona, że: „Mnie samej uprawianie seksu przed kamerą daje nieopisaną radość. Kiedy kończę kręcić scenę, czuję się spełniona i wiem, że wykonałam uczciwą pracę. To moja sztuka; moja miłość, moje szczęście, moje miejsce.
Mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że nigdy nie czułam się szczęśliwsza ani bardziej upodmiotowiona. W świecie, w którym kobietom tak często odbiera się prawo do decydowania o własnym losie, ja w stu procentach kontroluję swoje życie seksualne. Jako biseksualistka o wielu nietypowych upodobaniach, czuję się w pełni akceptowana. Jestem wolna, jestem panią swojego życia, jest mi z tym wspaniale. Właśnie tak, jak powinno być.”
Dokąd zmierza ten parszywy świat? Mamy się wszyscy parzyć jak psy w rui? Na, ale pismak jest ciemnogrodzianinem i wstecznikiem. Róbta, co chceta!

0 komentarze:
Prześlij komentarz