Jak zduraczyć umysły normalnych ludzi? Według Stanisława Michalkiewicza dokonuje się ono przy pomocy piekielnej triady: państwowego monopolu edukacyjnego, mediów i przemysłu rozrywkowego. Mało zabawne jest to, że tak prosty plan przynosi jego projektantom, w naszym pięknym ale nieustannie nieszczęśliwym kraju, wspaniałe owoce. Przymus szkolny obliguje rodziców, aby oddawali swoje pociechy do szkół specjalizujących się we wstępnym formatowaniu umysłów jednakowymi treściami. Gdyby zajrzeć do pierwszego lepszego sklepiku z prasą, zapewne rzuci się w oczy szeroka gama pism z gatunku plotkarsko - rewolwerowego, które nijak się mają do otwierania czytelnikom i czytelniczkom umysłów, w czym dzielnie i nieustępliwie towarzyszy im oferta telewizji wszelkiej maści. Doszło już do tego, że absolwenci studiów wyższych nie tylko nie czują dyskomfortu śledząc kolejne programy przeznaczone dla ludzi o mało refleksyjnych naturach (te wszystkie "The Voice of Poland"), ale wręcz chwalą się tym na portalach społecznościowych. W końcu osobnik o nazwisku Bednarek ma Polakom więcej do zaoferowania niż choćby Marek Jan Chodakiewicz (gdyby w ogóle wiedzieli kto to taki).
Ci, którzy duraczą umysły Polaków, znaleźli sobie sojuszników w dwóch szczególnie rozwrzeszczanych grupach społecznych. Jedna z nich jest w poprawnych politycznie mediach nazywana gejami, druga to feministki. Jako, że nie przechodzi mi to na g przez usta, nazywał ich będę wesołkami. Napisz człowieku coś niewłaściwego na takich wesołków i już leją się na Ciebie z każdej strony wiadra z pomyjami. Ot, choćby niedawna wypowiedź właściciela browaru Ciechan Marka Jakubiaka, skierowana do byłego boksera i zwolennika tolerancji Dariusza Michalczewskiego spowodowała ciekawe zjawisko. Ludzie zduraczeni propagandą zaczęli, w ramach protestu przeciwko homofobicznej wypowiedzi, wylewać bardzo smaczne piwo wszędzie byle nie do gardzieli. Druga strona z kolei w ramach protestu przeciwko protestowi popijała owe browarki ze smakiem i z satysfakcją, że dowalą tym pieprzonym ped...< br/>
A feministki udowadniają, że kobiety muszą być równe mężczyznom. Idzie im to coraz lepiej. W końcu rośnie ilość alkoholiczek, które odniosły sukces poświęcając swoje najlepsze lata karierze. Ale nic to, bo według Manueli Gretkowskiej Polska jest takim śmierdzącym starzyzną patriarchalnym garniturem. Męskość w starym wydaniu macho. Albo szacun, albo w ryja. Patriarchat rządzi za pomocą tradycji, mentalnego sztonu: geje to patologia, kobiety są głupsze, szkoła ma być taka jak zawsze.
A komu to wszystko zawdzięczamy? A sprawdź sobie drogi incydentalny czytelniku z jakiej nacji wywodzili się pomysłodawcy socjalizmu. Swoją drogą ciekawy jestem czy męscy przedstawiciele owej nacji rzeczywiście modlą się każdego ranka tymi słowami: Dziękuję Ci, Panie Boże, że nie uczyniłeś mnie kobietą.
0 komentarze:
Prześlij komentarz