Zwyczajnemu człowiekowi do głowy by to nie przyszło. Krzesło, o czym wie już malutkie dziecko, służy do siedzenia... Niektórzy używają go wprawdzie do uderzania w głowy swoich oponentów (wrestlerzy amerykańscy), do zwiększania zasięgu swoich ramion (myjący okna i wymieniający żarówki), ale...
Ten niespotykanie niezwykły człowiek postanowił był wleźć na krzesło w japońskim parlamencie i używając otworu gębowego, wyryczeć do robiącego mu zdjęcie smartfonem szefa naszych żołnierzy: „Chodź szogunie!!!”
Powinniśmy być pełni podziwu dla jego wiedzy historycznej! Nazwał swego generała szogunem! W Japonii!
Szczegółem jest, że w gruncie rzeczy powinien tak wyryczeć do samego siebie, ale w końcu jest niespotykanie niezwykłym człowiekiem. Nie wierzycie? No przecież dzięki niemu narodziła się nowa moda! Przyjść na więc poparcie dla niespotykanie niezwykłego człowieka ze styropianowym krzesłem. Dlaczego styropianowym? Po pierwsze jest lżejsze i łatwiej trzymać go nad głową wrzeszcząc: „Gdzie jest szogun?”, po drugie za przynoszenie drewnianych zamykają i ogłaszają nosiciela prawdziwego krzesła osobnikiem ściganym listem gończym. A że w czasie jego poszukiwań po całym kraju, ten ten brał udział w kilu programach telewizyjnych i widziało ko pół Polski? Kolejny szczegół.
Z Japonią to nasz niespotykanie niezwykły człowiek ma więcej kłopotów. Po katastrofie w elektrowni atomowej w Fukuszimie wpisał do księgi kondolencyjnej w Ambasadzie Japonii: „Jednoczymy się, w imieniu całej Polski, z narodem Japonii w bulu i nadzieji na pokonanie skutków katastrofy”...
Do szczegółów można zaliczyć jeszcze wiele uczynków tego niespotykanie niezwykłego człowieka. A to przypomniał Putinowi, że Polacy okupowali Kreml, a to nazwał wymordowanie polskich oficerów w Katyniu największą katastrofą w XX wieku, a to podczas powodzi oznajmia, że to normalne iż woda spływa do Bałtyku...
Jemu wolno! To niespotykanie niezwykły człowiek!



0 komentarze:
Prześlij komentarz