Kilkanaście już chyba lat temu zagościł na ekranach kin, a chwilę później i komputerów film o zagadkowym tytule „Raport mniejszości”. W roli głównej obsadzono w nim dyżurnego „przystojniaka” Hollywoodu – Toma Cruise'a. Odgrywał on w filmie postać gliniarza pracującego w jednostce specjalizującej się w aresztowaniach ludzi, którzy mieli dopiero popełnić zbrodnię. Akcji i technologii było tam co niemiara, ale nie o film chodzi. Istotą jest tutaj to, że w świecie przyszłości można aresztować człowieka, a potem skazać zanim ten komuś uczynił krzywdę. W swej naiwności myślałem wtedy przez chwilę, że to piękna idea. Szybko mi przeszło! W miarę rozwoju fabuły okazywało się, że człowiekowi przyszłości inwigilacja towarzyszy właściwie na każdym kroku!
Od premiery tego obrazu science fiction minęło raptem kilkanaście lat, gdy w Polsce. „potędze” technologicznej, skazano faceta za czyn, którego nie popełnił, a który dopiero ponoć planował. Gdyby posłuchać sądu, musielibyśmy się wystraszyć. Bo oskarżony chodził po krakowskich wyższych uczelniach i proponował wykłady o przygotowywaniu ładunków wybuchowych, a na dodatek rozpoznawał grunt przekazując studentom radykalne treści... Bo mówienie o tym, że w państwie polskim źle się dzieje i że rację ma Korwin-Mikke jest bez wątpienia szczytem radykalizmu. Aby tego było mało to jeszcze podjął korespondencję elektroniczną z dwoma studentami na temat zamachów, które miały zagrozić bytowi naszego pięknego i nieszczęśliwego kraju... Miał wylecieć w powietrze sejm!!! To, że spośród trójki zamachowców, dwóch było agentami służb, jest już kompletnie nieistotne...
Ciekawe jest również to, że Brunon Kwiecień pójdzie siedzieć na trzynaście lat właściwie za myślozbrodnię, podczas gdy cała kupa innych rzeczywistych przestępców chodzi sobie po świecie zadowolona z życia. Bo podsłuchy okazały się nielegalne (prawda Belki, Sikorskie, Sienkiewicze, itp.?). Albo niemal siłą wetknięto walizkę w niewieście rączki, bo właścicielka tych łapek została niecnie omotana i nie obiecywała z a ł a t w i ć za te pieniążki niczego (tak, czy nie eks-posłanko Sawicka? - bo chyba jej nie wybrali!!!)...
W Konstytucji zapisali, że wszyscy obywatele RP są równi względem prawa. Bronią jej przed tym strasznym Kaczyńskim tysiące POlaków, z przebrzydłym ośmiorniczkożercą na czele. Czy słusznie?

0 komentarze:
Prześlij komentarz