Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

sobota, 6 lutego 2016

Czerwony czy czarny?

lutego 06, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Jeśli jeszcze ktoś uważał, że PiS jest partią prawicową, to pomalutku będzie musiał to swoje przekonanie odłożyć na półkę i albo klepnąć się po udach z radochy, że się jednak mylił, albo gorzko zapłakać. Bo niby jak nie płakać, skoro Kaczyński, Brudziński czy Błaszczak mają serce po tej samej stronie co Kalisz, Palikot czy, o zgrozo, Biedroń alibo Senyszyn. Tak, tak! Wiem, że różni ich stosunek do Kościoła, bo jedni chcieliby katolicyzm wbić pod ziemię, a drudzy wycierają sobie Bogiem gębę i kokietują środowiska katolików bez krępacji. Takie to trochę wydaje się dziwaczne, bo i jedni i drudzy kręcą ogonkami gdy na horyzoncie pojawia się wyznawca religii mojżeszowej, niczym szczeniaczki.
Aleć nie o religii dziś, ino o tym, jak „prawicowy” PiS przebił całą postkomunę jednym programem: 500 zł na dziecko, wprawdzie od drugiego w górę, ale jednak! Opozycja, a najgłośniej KOD, wrzeszczy, że podczas kampanii wyborczej pisuary obiecywali po 500 zł na każde dziecko, do czego teraz wracają reszki PO, ale PiS wytrwale się przygotowuje do wprowadzenia obietnic w życie. W międzyczasie nie obyło się bez chryi. Z otworu gębowego rzeczniczki rządu Barbary Mazurek wydobył się ciąg dźwięków układający się w dość parszywą wypowiedź, gdy na konferencji prasowej padło pytanie co ma zrobić samotna matka wychowująca dziecię, której dochód na głowę (prawda, że nieludzko to brzmi?) przekracza próg ośmiuset paru zł: „Zachęcała ją będę do tego, żeby spróbowała ustabilizować swoją sytuację rodzinną i mieć więcej dzieci, tak aby móc na to świadczenie się załapać”. Pani Mazurek jest teraz i przykro, i głupio, choć nie jestem przekonany do tego drugiego, bo przecież nie chciała urazić samotnych matek. Ba miała na myśli tylko i wyłącznie ich dobro! Co to za życie? Sama z dzieckiem? Bez chłopa i z zarobkiem 1700 na rękę? Brrr!!! No w sumie logiczne – albo niech wyjdzie za mąż i urodzi następnego obywatela Polski Lud... prrr! Wróć: Polski! Albo nie wychodzi, ale też urodzi! Mądra to gadka? Można być pewnym tego, że albo słowa powyższe zostały wyrwane z kontekstu, albo rzeczniczka w momencie ich wypowiadania nie to miała na myśli... I weź się tu człeku po ciemieniu nie podrap!
Mało tego. Skoro będą wypłaty, to trzeba kogoś, kto będzie przyjmował wnioski i wypłacał kasiorę... Trzeba zatrudnić następne 7 alibo 8 tysięcy urzędników. Bo ci którzy siedzą w gminach i z potem na czole popijają kawkę, żrąc przy tym ciastka, sobie z takim ogromem roboty nie poradzą! A przy okazji i bezrobocie się zmniejszy! Bo nowe miejsca pracy w urzędach, a kto wie, czy niektóre panie nie będą wolały sobie siedzieć w domu i rodzić... Prawda pisuary?
Nerw bierze mnie z innego powodu. Skąd rząd weźmie kasę na ten jakże ambitny projekt? Nie mam wątpliwości, że wszyscy ci, którzy obracają w palcach każdą złotówkę zanim ją wydadzą, dostaną zdrowo po dupie! Tu kilka groszy, tam złotówka, ale ceny powędrują w górę. A na tym się nie skończy! Łupienie właśnie się zaczyna! Tfu! Obym się mylił!

0 komentarze:

Prześlij komentarz