Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 30 czerwca 2016

Słupsk upamiętnia "czarownicę" a media...

czerwca 30, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Robert Biedroń, pierwszy zadeklarowany homoś wśród polskich prezydentów, oznajmił, że Słupsk jako pierwsze miasto w Polsce uhonoruje spaloną w 1701 r. czarownicę. W internecie klangor. Lewaki zawyły z radości. Prawaki z oburzenia.
Radość lewaków dotyka tego, że wreszcie po tylu latach przywraca się w Polsce pamięć kobiety, która odważyła się pomagać innym wykorzystując swoją wiedzę i umiejętności. Z tego powodu słupski aptekarz, któremu bez wątpienia odbierała klientów, poinformował władze o tym, że posługuje się magią. W efekcie normalka. Tortury, przyznanie się do zarzucanych jej czynów i okrutna śmierć.
Prawaki z frondy zawyli z oburzenia, że jakże to? Imieniem czarownicy ten homoseksualista Biedroń chce nazwać rondo? Nie godzi się! Veto!!!
Z przekazu lewaków (natemat,pl i trybuna.eu) wynika, że mordu dokonali fanatyczni polscy katolicy (bo przecież Polak - katolik). Prawaki wrzeszczą o czarach. I jedni, i drudzy pieprzą jak niedouczeni troglodyci.
Słupsk w 1701 r. znajdował się w granicach Królestwa Prus. Większość mieszkańców, w tym włodarze miasta, wyznawała luteranizm. Zaś Katarzyna Zimmermann, znana jako Trina Papisten, była wyznania katolickiego. Zatem, czego może się domyśleć nawet niespecjalnie rozgarnięty muł, to luteranie spalili katoliczkę, która ziołami handlowała.
Zagmatwane to trochę, prawda?

0 komentarze:

Prześlij komentarz