Cymbały, głąby, kretyni, idioci, głupki, debile, osły, barany, młotki, pustaki, bezmózgi, itd. Można znaleźć na podobne postępowanie jeszcze wiele obraźliwych nazw, ale obawiam się, że to niczego nie zmieni, oprócz jednego. Pozwoli spuścić odrobinę ciśnienia z autora niniejszej bazgraniny.
Mowa tu oczywiście o tych Szwedach, którzy zaliczają się do wielce niebezpiecznej bandy multikulti. Wprawdzie już gdzieś w Europie wymyślono, że wyciągnięcie w zdecydowany sposób dłoni do przodu miało obronić potencjalną ofiarę przed nachalnym zainteresowaniem wygłodniałych seksu przedstawicieli ludu pustyni, ale pomysły szwedzkiej policji zasługują na order. Od uchodźców – nachodźców oczywiście.
Geniusze ze szwedzkiej policji wymyślili, że najlepszą obroną przed nachalnymi nachodźcami będą dla kobiet opaski na ramię. Na opasce znaleźć się ma komunikat w języku szwedzkim „Nie dotykaj mnie”.
Wynika z tego, że napalony Syryjczyk, albo Libijczyk będzie znał język szwedzki i weźmie i posłucha się... Moim skromnym zdaniem powstrzyma takiego bydlaka przynajmniej porządna chmura gazu łzawiącego, ale... całkiem niedawno sąd w jednym ze skandynawskich krajów uznał, że psiknięcie w pysk zboczeńcowi w obronie przed gwałtem to zbyt wiele...
Ludzie co za świat fundują Skandynawom ich umiłowani przywódcy ze zrytymi bańkami?

0 komentarze:
Prześlij komentarz