Polski patriota studiujący żywot Woltera może dojść do wniosku, że Francuz ten był kanalią organicznie nienawidzącą naszego pięknego i nieszczęśliwego kraju. Bo niby w jaki sposób ten patriota mógłby inaczej potraktować słowa pisarza o wojskach rosyjskich tłumiących konfederację barską, że stoją one na straży tolerancji, czy te skierowane do Fryderyka pruskiego, że zamysł rozbiorów jest słuszny... Masz patrioto rację, że Wolter to kanalia, ale czy rzeczywiście bardziej nienawidził Rzeczpospolitej, niż kochał pieniądze?
Moim zdaniem był Wolter i kanalią, i chciwcem, i dupolizem, który specjalnie napychał sobie do oczu i uszu produkty przemiany materii wyłaniające się z pośladków królewskich i carskich. Bo ani głuchy, ani ślepy, ani tym bardziej głupi nie był!
Jako dowód mogę przytoczyć jego słowa, które patrioto możesz przeczytać na poniższej ilustracji:
Jeśli uważasz, że pieprzę bez sensu przypomnij sobie sprawę pana Rybaka, który spalił był we Wrocławiu kukłę przedstawiającą żyda, która miała według oskarżonego przedstawiać Jerzego Sorosa. Sędzia w uzasadnieniu powiedział oprócz zwyczajowego nawiązania do nacjonalizmu, holokaustu, także to, że: „To już nie jest tylko zwykła polska tradycja antysemicka, ale...” Właśnie! Zwykła polska tradycja antysemicka. Wyrok zapadł kilka dni po powrocie naszych umiłowanych przywódców z PiS z państwa położonego w Palestynie, gdzie premiera Szydło obiecywała walkę z antysemityzmem.
Swoją drogą nigdy nie podejrzewałem absolwentów prawa o nadmierną erudycję, więc nie dziwi mnie nadmiernie nieznajomość historii Romana Polańskiego, który urodził się we Francji i w tym kraju spędził pierwsze lata życia. Do Krakowa przeprowadził się wraz z rodzicami z powodów nastrojów antysemickich, jakie buzować miały przed wojną w ojczyźnie Woltera. Hmmm... Uciekli z kraju antysemitów do kraju antysemitów. Ciekawe...

0 komentarze:
Prześlij komentarz