Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 21 kwietnia 2017

O etyce słów kilka

kwietnia 21, 2017 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Wybrałem się wczoraj na przejażdżkę rowerem. Mądre to nie było, wiatr strasznie brodę szargał! Jadę sobie powoli, gdy wtem obok wierzby, o której ględźby, przez starych rozpowiadane, mówią, że przed wojną tam Rokita czasem nocował, widzę Józwę Kulasa. Podjeżdżam bliżej i aż okulary przetarłem! Bydlak gryzł wierzbę! Niczym bóbr jakiś! I szło mu całkiem nieźle...
Obejrzał się chłopisko wreszcie, podniósł i zagadał:
- O! Cześć Marcel. To ze złości!
Pokiwałem głową i czekam na ciąg dalszy.
- Słyszałeś, że były premieru Tusku do Polski przyjechał? Pociągiem przyjechał! Za swoje musi... Że tłum na niego czekał i odprowadził go do samej prokuratury. Na piechotę! I że mu śpiewali sto lat też słyszałeś?
- Słyszałem. I tweeta Piekary czytałem, że niby mu tyle lat pierdla życzyli...
- Gówno mu zrobią. Kaczor i Tusku to stary druhowie. Tylko udają, że drą koty.
Zgodziłem się czym prędzej i pojechałem dalej.
Gdy tak sobie jechałem, powolutku przecież, bo wiatr nie tylko brodą szarpał, ale i wstrzymywał pęd, przyszło mi do głowy, że nieprawdą jest to, co wydumali niektórzy mistrzowie Oświecenia francuskiego. Człowiek wcale nie rodzi się dobry! Przychodzimy bowiem na świat z pierwiastkami zła, które nam stale w ciągu całego żywota towarzyszy. Jeśli w drodze wychowania, lektur przewagę zyska w nas pierwiastek dobra, wtedy usiłujemy przemóc zło i szalę zwycięstwa przechylić na swoją stronę. Gdy zaś mówimy o naturze ludzkiej, raczej wyobrażamy ją sobie jako ułomną (co ciekawe widzą to też ci, w których zło zwyciężyło, ale robi to na nich inne zgoła wrażenie). Człowieka o wyrobionym sumieniu gnębi panoszące się na świecie zło, i jest on obowiązany zwalczać je nie tylko w sobie, lecz i w swoim otoczeniu. Obowiązek taki, moralnie ciążący na każdym z nas, szczególnie obciąża tych, którzy z racji profesji lub stanowiska mają specjalny tytuł do właściwego ustosunkowania się do zła. Zaliczamy do nich zarówno tych, którzy z zawodu powołani być winni do uczenia oraz wychowywania (duszpasterze, czy nauczyciele – mimo wszystko), jak i wszystkich tych, którzy pełniąc funkcje kierownicze, posiadają też poniekąd zadania wychowawcze, skoro zmuszeni są nie tylko rządzić, stać na straży, lecz i uczyć. Ludzie, którzy dążą do wysokich stanowisk lub je piastują gwoli nasycenia, jedynie swej próżności oraz żądzy władzy, gwoli uzyskiwania dochodów, zaszczytów i beztroskiego życia, zazwyczaj nie uświadamiają sobie poważnych obowiązków oraz odpowiedzialności, które są tym cięższe, im wyższe jest zajmowane stanowisko, dają jednocześnie dowody wielkiej płytkości umysłu oraz niskiego poziomu etyki. Oczywiste oczywistości, nieprawdaż?
A mimo to ludzie ciążą ku takim moralnym kalekom. Efekty widzimy doskonale. Tłumy popierające człowieka, który dopuścił i rozmył tak wiele afer... Nie wierzę, że poszli tam z idei...

0 komentarze:

Prześlij komentarz