Dotknęło mnie wczoraj umiarkowane nieszczęście. Nieopatrznie zerknąłem na ekran telewizora zaraz po 19 w jednym z lubelskich marketów. Telewizja Niemiecka (TVN) nadawała akurat swój Dziennik Telewizyjny. Niezwykle „niezależni” „dziennikarze” podawali materiał o tym jak trzech żuli z naprzeciwka zbiło po pysku Pakistańczyka. Wyszedł chłopina po fajki, a oni ni z gruchy, ni z pietruchy zbili go po pysku, aż zęby wypluł, krwią się zalał i jeszcze ekspedientka musiała mu życie uratować. Krzykiem...
Tak z innej beczki, to ten Pakistańczyk musi być trochę niemądry, bo kto w dzisiejszych czasach przyjeżdża do kraju pełnego antysemitów, kiboli i faszystów? A oni wszyscy aż się palą aby pokazać wszystkim wyznawcom Allaha, jak Sobieski pod Wiedniem. Nie mógł do Niemiec pojechać? Tam by sobie bezkarnie molestował dziewuchy, albo jeszcze lepiej do Szwecji, gdzie mógłby nawet bez konsekwencji zgwałcić kogoś (czternastolatkę albo osiemdziesięciolatkę), bo nie zrozumiałby słowa „NIE”. A tu głupek przyjechał do Polski i jeszcze do sklepu poszedł aby wspomóc pieniężnie rząd PiS-u (akcyza)!
W relacji „dziennikarzy” TVN stała się tragedia. Bo przyjechał do Polski i co z niej zapamięta? Że trzech żuli z naprzeciwka wybiło mu zęby...
Kurde, gdzie była Telewizja Niemiecka, gdy mnie na przepustce z woja, na zabawie, napadła banda z sąsiedniej wiochy i dostałem sztachetą w pysk? Oj! „Dziennikarze” z TVN! To była zwyczajna sąsiedzka bójka! W końcu nie zrobili tego, co za takim upodobaniem czynią islamiści. Nie użyli noża, tasaka, itp. Dali sąsiadowi z paskudną gębą lekki oklep. Koniec pieśni. Ale ze mnie cynik!

0 komentarze:
Prześlij komentarz