Artykuł zamieszczony w kilku dużych anglojęzycznych portalach zaczyna się następująco: „BREMERHAVEN, Niemcy - Dźwigi przenoszą ładunek na pokład, elektronarzędzia wyją, a robotnicy krzątają się w labiryncie przejść wewnątrz niemieckiego lodołamacza RV Polarstern, przygotowując się do całorocznej podróży, o której organizatorzy mówią, że skala jej ambicji jest wprost niespotykana”.
Tekst ma raptem kilka dni i już wzbudził zainteresowanie Rafała Otoki – Frąckiewicza, szerzej znanego z serwisu pitu-pitu. Obecnie red. Frąckiewicz udziela się na portalu wsensie.pl oraz w telewizji braci Karnowskich. Każdego piątku na jutubowym kanale wsensie.tv prowadzi on m.in. „Cotygodniową porcję złych wiadomości”.
Źle się wyraziłem. Szydzi, wykpiwa i nabija się ze wszystkiego co tylko znajdzie jego zainteresowanie w ciągu poprzedzającego program tygodnia. Lubię te programy. Robi kawał dobrej roboty, wyszydzając święte krowy rodzimej polityki i mętstrimu. Czasem jednak skusi. Zakpi nie wnikając. Wyszydzi rezygnując z czytania. Słowem: zjebie!
Tak się stało w tym przypadku. Lodołamacz jeszcze stoi w porcie, jeszcze ładują na niego zapasy i dokonują na nim koniecznej konserwacji, czy napraw, a red. Frąckiewicz już wysłał go w rejs i uwięził w lodach Arktyki. Zresztą obejrzyjcie ten fragment sami:
Generalnie w dobie fake newsów taka drobna pomyłka powinna wywołać machnięcie ręką. Nic się przecież nie stało. Tak chłopina zapieprza, że czasu nie miał i nie przeczytał. Zobaczył tłita NYTimesa i tyle! Nie przeczytał również, że lodołamacz, o którym mowa należy do Niemiec, a nie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Drobny grzeszek gościa, który nabija się z ludzi polityki i mętstrimu rozprowadzających fałszywe informacje. Czy red. Otoka – Frąckiewicz sprostuje tę ściemę, tę szyderę, którą z taką ironią podzielił się z oglądaczami wsensie.tv?
Sama misja lodołamacza oraz naukowców, którzy wejdą na jego pokład wydaje się diablo ciekawa. Lodołamacz ma dopłynąć daleko od północnych wybrzeży Grenlandii i tam zakotwiczyć jeszcze przed zimą polarną. Oznacza to, że otoczy go gruby lód i będzie on uwięziony w nim przez całą arktyczną zimę. Ma to pozwolić naukowcom na wykonanie wielu badań na miejscu. Zapasy i kolejne tury badaczy mają trafiać do celowo uwięzionego statku dzięki innym lodołamaczom co dwa miesiące. Wypada mi tylko żywić nadzieję, że nie będą oni na siłę dopasowywać wyników pod tezy powstałe jeszcze w siedzibach uniwersytetów. Cały tekst znajduje się tutaj: https://www.nytimes.com/aponline/2019/07/03/world/europe/ap-eu-arctic-mission.html. Gdyby ktoś miał kłopoty ze zrozumieniem tekstu, niech skorzysta z googlowego tłumacza, który radzi sobie z takimi tekstami zaskakująco dobrze.

0 komentarze:
Prześlij komentarz