Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 15 września 2011

Jak zostać dupkiem?

września 15, 2011 Posted by Onufry Okowita , , 3 comments

Zaintrygowały go słowa pewnego policjanta z nowego Jorku:

czuję się osobiście dotknięty rampą widokową, którą tam wybudowali. Może będą im tam sprzedawali bilety? Co to, kurwa, jest? może jestem przewrażliwiony, ale to miejsce to dla mnie gigantyczny grobowiec. Jestem osobiście dotknięty, kiedy te szumowiny z europy przychodzą tu pstrykać zdjęci, jakby to był jakiś pieprzony cyrk albo karnawał. Chciałbym im wtedy powiedzieć: czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, co tutaj widzicie? Ale co mogę zrobić? Taka jest ludzka natura. Zawsze i wszędzie można trafić na dupka.
Ależ to odkrywcze nieprawdaż? Gdy w poprzednie wakacje czytelnik robił zdjęcia na polach Grunwaldu, to - według owego amerykańskiego policjanta - był dupkiem. gdy w lipcu tego roku fotografował w Łańcucie - niegdysiejszej siedzibie diabła Stadnickiego - również był dupkiem. Gdy turyści robią zdjęcia na wielkim Murze, pod Piramidami czy Koloseum, stają się według wzmiankowanego policjanta, dupkami. Gdy wreszcie młoda para zechce mieć zdjęcia w plenerze pod Kockiem - to wiadomo...

Wychodzi na to, że znaczacy procent ludności to dupki. Ale akurat to nie jest chyba szczególnym odkryciem.

3 komentarze:

  1. Hmmm tylko to naprawde dosc "swiezy" grobowiec jest. Turysci glownie z europy zachodniej i gdzieniegdzie nawet amerykanie robia z tego miejsca naprawde niezly cyrk. Rozwrzeszczana i rozesmiana horda z aparatami, hamburgerami z frytkami i zapojkami- zupelnie jak w lunaparku :) W kontrascie z rozmodlonymi i zaplakanymi rodzinami wszystkich tych utraconych w zagladzie WTC, wyglada to naprawde "nieladnie". Nadmieniam ze Polacy zachowuja sie w tym miejscu zwykle "wstrzemiezliwie" i spokojnie jak na mauzoleum przystalo. Co do reszty? No coz "inne" wychowanie :) (Jarek)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oburzenie w/w policjanta jest całkiem zrozumiałe i jest przejawem zanikającej normalności. Nikt z nas nie wyobraża sobie takiego zachowania na Majdanku lub w Oświęcimiu. Ale Ameryka to co innego "show must go on", europejscy turyści wychowani w disneyland-ach, zachowują się tak jak ich do tego przyzwyczajono.

    OdpowiedzUsuń
  3. Macie rację. Nasuwa się jednak pytanie: kto zaczął cyrk z aparatami i kamerami? Poza tym przypomina mi się, że podczas wojny secesyjnej publiczność organizowała pikniki nieopodal pól bitewnych i miód i wino piła.

    OdpowiedzUsuń