Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 7 listopada 2011

Słabiaczek:)

listopada 07, 2011 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Oglądałem wczoraj transmisję z mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów i doszedłem do bardzo smutnego dla mnie wniosku. Jestem słabiaczkiem!
Kategoria do 53 kg kobiet. Mistrzynią świata została reprezentantka Kazachstanu, która w podrzucie uzyskała 130 kg. Jak to możliwe? Osiemnastolatka podrzuciła 130 kg!!! To niesamowite. Zachwyt miesza się jednak ze smutkiem. Jestem facetem a na pewno nie dałbym rady takiemu ciężarowi. Fakt, nie trenuję ciężarów, ale przez większość życia z większym lub większym natężeniem uprawiałem amatorsko a raczej rekreacyjnie sporty siłowe. I mimo tego nie dałbym rady podrzucić nad głowę 130 kg.
Pierwszy kontakt z siłownią miałem w mieście śmigłowców. Przez okna hali Avii Świdnik widziałem atlas na którym ćwiczyli zawodnicy klubu. Jako szczeniaka w trzeciej lub czwartej klasie podstawówki dziadek zabierał mnie na mecze bokserskie a ja podczas przerw zbiegałem po schodach i wgapiałem się w sprzęt do ćwiczeń siłowych.
Wreszcie gdy miałem 16 lat udało mi się namówić ojca żeby zapisał mnie na siłownię TKKF. Siłownię - wolne żarty. Dwie piwnice, w jednej przebieralnia, w drugiej trochę sprzętu. Dwie ławeczki do ćwiczeń klatki, kilka sztang i wyciąg do najszerszego grzbietu. Wszystko oprócz wagi i krzesła było samoróbkami. O higienie nie warto wspominać. Laliśmy do słoika a potem to przez okienko na dwór he, he. A opiekun równie ciekawy. Gdyby nie to, że zaprowadził mnie ojciec i zagwarantował, że nie miałem przepukliny, doznałbym badań ze strony starych i ciekawskich paluchów opiekuna. Teraz na to jest specjalne określenie - molestowanie seksualne. Kilkanaście siłowni później postanowiłem zmierzyć się z budzącymi szacunek 200 kg. Chciałem wykonać choć jeden przysiad. Tydzień wcześniej przysiadłem trzy razy ze 170 kg na plecach. Czułem się strasznie mocny! A rezultat?
Słabiaczek, mięczak i cienki Bolek!

0 komentarze:

Prześlij komentarz