"Kościół jest jedynym depozytariuszem systemu wartości, który znają wszyscy Polacy. Ten system wartości nie przez wszystkich jest przestrzegany, on bywa łamany - mówił Jarosław Kaczyński. - Kto atakuje Kościół, ten atakuje Polskę, atakuje fundamenty naszego życia społecznego."
- Łał! Jestem wywrotowcem, a do tego nie jestem Polakiem! Dziękuję panu Kaczyńskiemu, że mnie oświecił. Urodziłem się w Świdniku na Lubelszczyźnie. Skończyłem tam podstawówkę i Technikum. Służyłem w polskim wojsku. Przez 10 lat (wprawdzie z małym skutkiem) prowadziłem zajęcia ze studentami. Za psi grosz, na który pan Kaczyński nawet by nie splunął.
Niewiele mi zatem pozostaje. Trzeba opuścić kraj ojców i dziadów i udać się za granice kraju, w którym władza nad rządem dusz ciągle, według pana Kaczyńskiego, powinna znajdować się w rękach kleru.
Nie zgadzam się z nim i dlatego wyrzuca mnie z Polski. Siądę sobie w kątku i będę cichutko pochlipywał. Albo i nie. Nie dam się wyrzucić łgarzowi i manipulatorowi z mojego umiłowanego kraju. Nie dam się wyrzucić z Polski osobnikowi, który w hymnie myli Włochy w Polską, a Polskę z Wolską.
Tenże osobnik i jego podnóżki mogą co najwyżej wyrzucić mnie z Wolski i pozbawić miana Wolaka. Nic więcej!
Jako, że odrobinkę poznałem historię, muszę przypomnieć panu Kaczyńskiemu, żeby się miał na baczności. Bo wjeżdżając na grzbietach kleru do gabinetu premiera może zaznać losu naszych królów i książąt. Króla Bolesława Śmiałego, który za sprawą buntu biskupa Stanisława stracił tron a potem sczezł w mękach. Księcia Henryka Brodatego, obłożonego ekskomunikami i obarczonego świętą małżonką, czy króla Władysława Łokietka walczącego wiele lat z buntowniczym biskupem Janem Muskatą.
Pan doktor dyrektor Rydzyk wystawi mu rachunek za poparcie. A takiego sojusznika nie będzie można kopnąć w zadek, jak Leppera i Giertycha. Nóżka uschnie, zanim dosięgnie do świętego kupra.
0 komentarze:
Prześlij komentarz