W ostatnim numerze Tygodnika Palitycznego znalazł się tekst niejakiego Okularnika zatytułowany "A poszedł okularnik do wróżki..." Ciekawa lektura i prowadząca do mało wesołej dla posłów Platformy konkluzji. Pakujecie walizki Panie i Panowie. Wyjeżdżacie z Wiejskiej z piskiem opon bo gonić was będą z wielką zawziętością. I lepiej żeby nie złapali... Możecie zapytać oczywiście dlaczego mamy uciekać? Co my takiego zrobiliśmy? Ano gówno zrobiliście dla Polski i mnóstwo dla siebie. Sami wiecie o tym najlepiej a przypomina o tym Okularnik ooo tutaj.
Nie będę powtarzał wszystkich argumentów bardzo sympatycznego zresztą Okularnika, bo ciekawi zajrzą sobie do oryginału. Zatrzymam się tylko na kilku kwestiach. Pierwsza z nich to sprawa katastrofy w Smoleńsku. Wbrew słowom Okularnika, Smoleńskiem ciągle interesuje się mnóstwo wyborców. Ale wątpię by którykolwiek z nich poparł kamarylę Tuska. Zagłosują na wiecznie skrzywionego a zarazem najbardziej skrzywdzonego i jego mało wesołą gromadkę popleczników. Nie wszystkich również śmieszą pokazywane w szklanym okienku oblicza Macierewicza, Karskiego czy samego wielkiego małego Kaczyńskiego. Gdy ich widzę zalewa mnie żółć i kułaki same się zaciskają, ale że podzielam pogląd Woltera to myślę jeno: "A gadajcie sobie psubraty na zdrowie! Kij wam w żyć".
Druga sprawa, którą warto uwypuklić to mistrzostwa europy w kopaniu piłki. Abstrahując od tego, że uważam ten sport za jeden z najbardziej idiotycznych, o czym już kilkakroć pisałem, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nasz wróż może mieć rację. Kiepskie wyniki nażelowanych piłkarzy polskich, po pięknych śpiewach kończących spotkania "Polacy nic się nie stało..." mogą stać się iskrą. Niby mecze będą się odbywały tylko w czterech miastach, w których zgromadzone zostaną siły szybkiego reagowania, ale... Może się dziać. Nie wiem kto wymyślił, że możemy wspólnie z Ukrainą zorganizować wielką imprezę sportową. Nie wiem ile trzeba było posmarować wybierającym, ale kasa ta zwróciła się pomysłodawcom co najmniej kilkakrotnie. Z kilkudziesięciu miliardów euro wydanych na stadiony i infrastrukturę, duża część trafiła do kieszeni decydentów. Ale jaka perfidia! Capnęli sobie szmal pożyczony przez samych siebie (czytaj rząd i przydupasy) od wyborców i na dodatek wielkie inwestycje okażą się psu na budę. Już teraz rozpadają się wybudowane dopiero co autostrady. Stadion Narodowy zaś okazuje się studnią bez dna. Projekt wykonany bez pomysłu, zatwierdzony przez łapczywych krótkowidzów, z którego cieszą się oszukani frajerzy (bo taki ku...wa piękny).
Na koniec jedna mała uwaga. Niestety parlamentu nie mogą rozwiązać sami wyborcy. Musiałaby się rozpaść koalicja i powtórzyć sytuacja jaka miała miejsce za rządów PiS-u, LPR-u i Samoobrony. A to łatwe nie będzie bo Okularnik ma rację, że ciężko będzie dostać się do sejmu skompromitowanym. Choć pijarowcy będą się ostro pocić, aby wniwecz obrócić przepowiednię naszego Wróża.
0 komentarze:
Prześlij komentarz