No jak usłyszałem, że Patyk chciał ukraść samochód Papały i go ustrzelił, zamiast rąbnąć auto, to z fotela spadłem. Nie chce mi się szukać, ale to chyba pomysł prokuratorów z Łodzi. Zamiast zabić ich śmiechem i wpuścić na drzewo aby zajęli się czymś konstruktywnym, np. przerabianiem jabłek na banany, to dziennikarzyny z poważnych mediów nagłaśniają wyssaną z palca wersyjkę (właśnie stanęli mi przed oczami Tytus, Romek i Atomek gdy w jednej ze swych przygód mieli możność wyssać wieści z takiego palca). I nie śmieją się, ba zachowują powagę. Czyżby usłyszeli, że jak nie daj Zeus, czy Światowid, wykrzywią odrobinę usta to się z robotą pożegnają? Perspektywa utraty takiej góry kasy za klepanie tego co im poda góra to rzeczywiście przerażająca perspektywa. Wtedy nawet Eddie Murphy w swej najlepszej formie nie pomoże. Żałoba! Ciekawe co się pojawi na ten temat w tygodnikach opinii. Mam pewne podejrzenia. Ale poczekamy, zobaczymy.
Ale kończąc z polityką życzę wszystkim zaglądającym do osiołkowa jak najbardziej relaksującego odpoczynku podczas tego długaśnego weekendu :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz