Jakby nie było, historyczny wpis. Bo za kilka lat, gdy jakiś zapalony kibic wpisze w wujaszka "euro 2012" na pozycji 758 albo i dalszej w wynikach wyszukiwania wyświetli mu się ten wpis. A on czytając go, otworzy szerzej oczy i zaklnie szpetnie "... to o mnie pisze! Prorok czy co?"
Bardziej czy co!
Nie mogę się całkowicie zamknąć oczu i uszu na to co dzieje się dookoła. A dookoła aż huczy. Dzisiaj zaczynają się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Zagorzali kibice nie wyobrażają sobie jak mogą istnieć faceci, których to nie obchodzi. Ano, kibice drodzy - mogą. Istnieją nawet tacy, których te mistrzostwa wkurw... A jeszcze bardziej wkurw... takie komentarze jaki przytoczył kilka dni temu reporter w porannej audycji Trójki:
"Jeśli jakiegoś faceta nie interesują mistrzostwa w piłce nożnej to nie jest godzien nosić spodni!"
Napiszę wprost:
Chłopie jesteś idiotą! Młotem, cymbałem, debilem, głąbem, zakutym łbem, pałą betonową, itd...!!!
Mógłbym obrzucać ciebie wyzwiskami do wieczora, ale szkoda mi prądu. Kompletne nie rozumiem co piłka nożna ma wspólnego z męskim sportem. Nie dziwię się zatem wcale Amerykanom, którzy nadali tej grze zupełnie inną nazwę. Czy trafną?
Gdyby mnie ktoś zapytał o męski sport, bez zastanowienia odpowiem: rugby! Pisałem już wcześniej we wpisach o różowych króliczkach, dlaczego o wiele bardziej do mnie przemawia. Teraz jedynie dopiszę, dwie rzeczy:
1. Najwięksi oszuści w rugby (wkładający np. w formacji młyna przeciwnikom palce do oczu), czyli Włosi, grają 100 razy uczciwiej niż piłkarz na imprezie mistrzowskiej oraz
2. Czekacie na triumf nad Niemcami od ilu lat? No! A tamtej jesieni na Pucharze Europy w Rugby reprezentacja Polski rozjechała germańców chyba 35 do 7. A kibiców na polskim stadionie było ze 200.
Niemniej przed nami ładnych perę tygodni meczów. Życzę Wam drodzy kibice, mimo wkurwie..., mnóstwa radochy, morza wypitego piwa i dumy z waszych reprezentantów. Oby odnieśli sukces.
0 komentarze:
Prześlij komentarz