Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

sobota, 14 lipca 2012

Moralność kościoła

lipca 14, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Zaczęło się całkiem zwyczajnie. Wpatrywała się w niego roziskrzonym wzrokiem gdy mówił do grona otaczających go osób. Spodobało mu się to co ujrzał: była młoda, świeża i wyraźnie nim zauroczona. Niedługo potem wylądowali w łóżku. Zamieszkała z nim. Przyjemność z seksu zmalała, gdy okazało się, że zaszła w ciążę. Gdy zaczęło ją boleć, zamknął się w pokoju, włożył słuchawki i włączył muzykę. Nie chciał tego dziecka! Czy musiał słuchać jak wrzeszczy? W końcu do niej poszedł. Krwawiła. Prosiła żeby zadzwonił po pogotowie. Zadzwonił gdy urodziła a noworodek nie oddychał.
Krótka historia. Zadziwia w niej brak odpowiedzialności, empatii, miłości, przyzwoitości i... długo można wymieniać. Na pierwszy rzut oka ten młody człowiek jest bezsprzecznie kretynem z poważnymi brakami w edukacji. Powinien zostać zatrzymany i osadzony w areszcie. Ale chodzi jako wolny człowiek bo prokuratura umorzyła postępowanie. Jak to możliwe?
Ano ten typ jest księdzem. Dziewczyna poznała go na rekolekcjach i zamieszkała z nim na plebanii w jednej wielkopolskich parafii. Tam też rodziła. Faceta przenieśli za karę do klasztoru. I tyle! Koniec pieśni.
Nie chce mi się moralizować. To rola tego sukienkowego pajaca i tysięcy mu podobnych. Dziwi jednak, że od lutego 2011 r. aż do tego tygodnia sprawa była ukrywana. A w międzyczasie posiłkując się niezłymi agencjami PR kościół katolicki grzmiał, że jest atakowany, opluwany, obszczekiwany. Ciekawa ta kościelna moralność.

0 komentarze:

Prześlij komentarz