Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 25 lipca 2012

Prohibicja

lipca 25, 2012 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Słyszeliście o takim tworze jak Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji? Ja do niedawna nie słyszałem. A zmieniło się to wtedy, gdy doszły do mnie pogłoski o zamiarze wprowadzenia zakazu handlu alkoholem na stacjach benzynowych.
Jeden z członków tejże Komisji, senator Kazimierz Jaworski z katolicko - lewicowej Solidarnej Polski, tak oto rzecze: "Wiele krajów zachodnich wprowadziło u siebie takie zakazy, a w swoich raportach Komisja Europejska wymienia stacje benzynowe jako jedno z zagrożeń sprzyjających pijaństwu. Takie punkty to nie miejsca przeznaczone do sprzedaży alkoholu, tylko paliwa. Tymczasem ich właściciele, korzystając ze zdobyczy reklamy, celowo eksponują alkohol, kusząc kierowców."
Tak sobie dumam panie senatorze, że to bełkot, który ma uśpić czujność wyborców i wprowadzić niepełną prohibicję. Z drugiej strony to moje dumanie może być czepiactwem, skoro ów senator znowu rzecze: "Jestem gorącym zwolennikiem wszelkich wolności obywatelskich i handlowych, ale są przestrzenie, w których musimy z nich zrezygnować aby społeczeństwo nie doznało szkód." I co z tego wynika panie senatorze czcigodny? Być za wolnością i za ograniczeniem wolności? Czarne to czarne, ale nie czarne?
Powstało w mym rozpitym mózgu, że wielce czcigodny Ziobro dostał w Parlamencie Europejskim pewne instrukcje. Zresztą pewnie nie tylko on. Otóż w kasie Unii coraz większe pustki. Więc trzeba zacząć kampanię mającą ograniczyć spożycie alkoholu poprzez zakazy handlu. Na pierwszy ogień pójdą stacje benzynowe, potem sklepy spożywcze (bo dzieciom szkodzi widok flaszek, a czym skorupka za młodu...), a na końcu sklepy alkoholowe (może pod pretekstem, że prywaciarze rozpijają?). Panowie z Brukseli zwrócili swe oczy na Szwecję gdzie sklepów z alkoholem niezbyt wiele (400 w całym kraju), bo państwo trzyma łapę na jego sprzedaży. Marzy im się to samo. Zarabiać na sprzedaży, na akcyzach i grzywnach czy kolegiach. Grzywny i kolegia za to, że natura nie znosi próżni. Bo jak Polakowi kazać kupować alkohol w jedynym sklepie w promieniu 50 kilometrów, to sobie kupi kilka starych baniek po mleku, odpowiednią maszynerię, nastawi zacier i będzie pędził księżycówę choćby w kuchni na 10 piętrze. A rząd będzie prowadził walkę z alkoholizmem. I znowu w Wiadomościach pojawią się migawki jak z głębokiego PRL: aresztowania bimbrowników i spekulantów. I znowu okazuje się, że człowiek przy władzy jest bezdennie głupi i kompletnie nie zna historii.

0 komentarze:

Prześlij komentarz