Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

wtorek, 10 lipca 2012

Szacunek

lipca 10, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Łańcuchów to taka malownicza miejscowość na terenie gminy Milejów. Znajduje się tam pałacyk, szkoła, który za obmierzłej komuny był szpitalem, duże sady rodzące świetne jabłka, gospodarstwo agroturystyczne oraz kościół i plebania. Swego czasu, niedługo po okrągłym stole Łańcuchów zasłynął z gospodarnego proboszcza. Postawił on nową plebanię (odrobinę większą od kościoła) i stajnie, w których trzymał konie oraz sprowadzane zza zachodniej granicy auta. Wydaje się, że budowa plebanii pozostawiła po sobie odrobinę materiałów, więc przedsiębiorczy proboszcz postanowił zużyć je dla wygody swoich parafian. Postawił za kościołem, a szczerym polu budynek, który zwykle nazywany jest toaletą. Niestety nazwa ta nieszczególnie pasuje dla tego budynku użyteczności publicznej.
Wiedziony koniecznością zajrzałem wczoraj do owego budynku i przypomniały mi się piękne czasy, gdy na przy wiejskich dworcach stawiano podobne budynki a drogę do nich wskazywały strzałki z napisem WC. Wbrew swej nazwie wodę widziały one jedynie podczas deszczu, dlatego korzystanie z nich wymagało odrobiny samozaparcia (i siły nóg rzecz jasna). Ów przybytek w Łańcuchowie nie wyróżnia się właściwie niczym. Cztery ścianki z pustaków, daszek, dwoje drzwi i dwie obesrane dziury w betonie. Wprawdzie ucieszyłem się, że stoi, ale po chwili naszła mnie mała refleksja.
"Kościół z osiemnastego chyba wieku, plebania w której mieszkałoby wygodnie kilka rodzin i żałosny sracz dla parafian. To chyba najlepiej wyraża szacunek dla ludzi utrzymujących swego duchowego pasterza."


0 komentarze:

Prześlij komentarz