Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

sobota, 28 lipca 2012

The Grey - Przetrwanie

lipca 28, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Gdy przychodzi zły dzień i świat wydaje się tak strasznie do dupy potrzeba udręczonemu człowiekowi tylko jeszcze bardziej udręczonego. Ale nie w rzeczywistości analogowej. Zresztą trudno o takiego, gdy drzwi zamknięte na klucz, a na dzwoniących przyjaciół warczysz niczym wilk. Jest Ci przykro, ale chęć skrzywdzenia innych słowem jest silniejsza. Niech skosztują piekła!
Ale co to za piekło? 35 stopni w cieniu, woda koło łóżka, laptop na stoliku. Raj, kurwa, a nie piekło!
Pomimo parszywego nastroju postanowiłem obejrzeć film. Długo się nie zastanawiałem. Wybrałem "The Grey - Przetrwanie", mimo zastanawiającego tłumaczenia tytułu. Jeden z moich ulubionych aktorów (Liam Neeson) gra człowieka po przejściach chroniącego przed wilkami pracowników wielkiej korporacji. Wszystko odbywa się na dalekiej północy, gdzie wspomnianych wilków więcej niż ludzi. Na dodatek wilki wydają się lubić ludzi, a właściwie prawdziwsze będzie stwierdzenie, że ludzie im smakują.
Główny bohater cierpi. W chwilach zwątpienia widzi przed sobą twarz żony, którą zapewne miłuje niewyobrażalnie. Dlatego, rezygnuje ze strzelenia sobie w łeb i skazuje się na dalszą egzystencję na tym zakichanym świecie. Osobiście dziwię mu się. Miał broń, możliwość, był w odpowiednim parszywym nastroju i mimo tego wybrał powrót z dalekiej północy, do codzienności. Ale scenarzysta miał widać inne plany co do jego postaci. Z deszczu pod rynnę. Podczas lotu powrotnego rozbija się samolot i wraz głównym bohaterem przeżywa jeszcze pięciu innych. A dookoła śnieg na pół metra głęboki, skłóceni ludzie w adidasach i stado wilków. Na pewno nie raj!
Film nie pomógł na nastrój. Zachęcił jednak do zastanowienia nad nastawieniem do świata. Pokazał jak niewiele znaczy człowiek w obliczu natury. Gdy odebrać mu samolot, latarkę, karabin, ratraka, słowem zdobycze cywilizacji niezbędne do przeżycia na północy ma szanse na przeżycie mniejsze od karibu. A mimo tego próbuje żyć. Odgraża się, śmieje, płacze, sra ze strachu, ale próbuje żyć. Słowem pozostaje człowiekiem.

0 komentarze:

Prześlij komentarz