No i już nie muszę lać na EURO. Skończyło się cholerstwo i dobrze. Obiecałem przed tym jublem, że nie obejrzę żadnego meczu i nie obejrzałem. Nie widziałem więc jak gladiatorzy prężący wątłe klaty po strzeleniu bramki, płaczą po przegranym meczu. Krystynę Ronaldo miałem okazję widzieć wykrzywiającego pyszczek i ocierającego śluzy po mistrzostwach świata i wystarczy. Gdybym zerknął na płaczącego tego nietypowego włoskiego napastnika, pewnie wyrzuciłbym z siebie kolację. Jakie czasy, tacy gladiatorzy.
W każdym bądź razie Igrzyska zostały ciemnemu ludowi dane, teraz przydałoby się trochę chleba. Z tym będzie gorzej. Prawie 100 miliardów euro w plecy. Ile trzeba wydrzeć z podatków aby spłacić taki dług? Szczególnie socjaliści będą się głowić. Ile obiadów można by wydać potrzebującym, ile darmowych miejsc w żłobkach zapewnić, ile...? W miejsce kropek wstawić nośne społecznie pytanie.
A mistrzostwa europy w kopaną piłkę w Austrii i Szwajcarii wyszły prawie na zero. I po co Tusk wraz z Komorowskim suszą zęby i dziękują? Zadłużyli kraj więc może warto by wprowadzić standardy Ukrainy?
0 komentarze:
Prześlij komentarz