Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 17 sierpnia 2012

Zostanę premierem ;)

sierpnia 17, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Nawet kilka godzin w towarzystwie ludzi może spowodować nasilające się napady złości przemieszane z atakami paranoi. Jak nie disco polo z przejeżdżającego piętnastoletniego BMW to przechodzące przez miasto stado gnoi z badziewną muzą puszczoną z mikrych głośniczków ich telefonów komórkowych. Jak nie palący sprzedawca na targu, to żująca gumę kelnerka w pizzerii. Jak nie sykoczący garniturowiec to podciągająca nosem rycząca czterdziestka. Aby zatem nie naśladować występu pewnego młodzieńca z kina w Aurorze wymyśliłem znacznie skuteczniejszy plan (można to próbować podśpiewywać na nutę Proletaryatu "Zostanę żołnierzem"):
Zostanę, zostanę premierem już wiem,
Założę garniaczek, lakierki że hej!
Nie mogę, nie mogę doczekać już się,
Gdy przyjdzie, gdy przyjdzie wyśniony dzień.
Zakażę bekania, pierdzenia to wiem,
I plucia, ciamkania, smarkania co dzień,
A w nocy jęczenia, chrapania i chlania na bank,
Palenia, sikania i żucia tak, tak!
Chodzenia, leżenia, siadania to wiem,
Mówienia, czytania, słuchania tak jest!
Jedno, ach jedno dopuszczę tak jest,
Płacenia podatków przez ludzi, że hej!
Nie mogę, nie mogę doczekać już się,
Gdy przyjdzie, gdy przyjdzie wyśniony ten dzień!
Zostanę, zostanę premierem już wiem,
Założę garniaczek, lakierki że hej!
Tę badziewną pioseneczkę autorstwa bezdyskusyjnego grafomana dedykuję panu Tuskowi i wszystkim innym pragnącym zrobić karierę w polityce. I apeluję, aby zanim cokolwiek nakażą i zakażą wzięli porządny rozbieg i strzelili baranka o przemyską fortalicję.
A chłopaków z Proletaryatu przepraszam, za pożyczenie kilku wersów i melodii do tej badziewnej pioseneczki.

0 komentarze:

Prześlij komentarz