Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 5 września 2012

Co z paraolimpiadą?

września 05, 2012 Posted by Onufry Okowita , , No comments

I znowu Janusz Korwin - Mikke nastąpił na minę. I znowu się na niego rzucą. A wszystko to, bo z tekstu zamieszczonego na Nowym Ekranie, większość wyczyta, że pogardza paraolimpijczykami, czyli niepełnosprawnymi. Pogardza, bo nie chce ich zmagań oglądać w Telewizji. Pogardza, bo proponuje uznać za niepełnosprawnych koszykarzy o wzroście poniżej 180 cm. Pogardza, bo chciałby włączyć do grona niepełnosprawnych sportowców facetów, ważących ponad 100 kg, którzy uprawiają skok wzwyż (nota bene na mnie kiedyś baba od wf w technikum też spoglądała jak na kalekę, gdy nie mogłem wspiąć się po linie). I jeszcze wiele innych "pogardza, bo" owa większość znajdzie bez wątpienia. Tymczasem mniejszość wytykana palcami odnajdzie w tekście coś innego. Nie pogardę do niepełnosprawnych tylko kolejny sprzeciw wobec tzw. poprawności politycznej. Pamiętacie może jak dużo szumu robiły media gdy rozpoczęła się paraolimpiada w Pekinie? No właśnie. Czekałem i czekałem i niewiele słyszałem o występach naszych podczas tamtej imprezy sportowej. Czekałem, bo wiedziałem, że polscy paraolimpijczycy mogą przywieźć o wiele więcej medali niż profesjonaliści. Czy się doczekałem? No właśnie.
Minęły cztery lata i wrażliwość Polaków poszybowała pod chmury.
Nagle ło! Nagle ła!
Polska kolejny medal ma!
I na fejsie kipi! Nie zrozumcie mnie źle. Ja bardzo się z tego cieszę. Cieszę się bardziej, niż ze zwycięstw siatkarzy czy piłkarzy. Mniej niż rugbystów, ale rugby to mój konik! Jednak rozumiem i podzielam także to, że pan Janusz zżyma się na sposób przeliczania wyników przywołując przykład rzutu dyskiem, gdy nagle przez pomyłkę sędziów z szyj pierwotnych zwycięzców zniknęły zdobyte medale. Czy to nie jest granda?
Rozumiem również niechęć pana Janusza do obniżania standardów przez białe, bogate społeczeństwa, które jego zdaniem zostaną kiedyś podbite przez przybyszy z biednej Afryki. W tym stwierdzeniu widzę wszakże pewien błąd. To nie dlatego państwa afrykańskie nie mają przedstawicieli na paraolimpiadzie, że wyznają kult sprawności, ale dlatego, że tamtejsi niepełnosprawni nie mają kasy na uprawianie sportu. A gdy nie ma za co zjeść, to... Kropka! Nie ma sensu dorabiać ideologii.
Swoją drogą dziwi mnie jeszcze jedna sprawia. Niemal wszyscy używamy komórek, pewnie znacznej liczbie kobiet miękną kolana gdy luby ofiaruje złoty pierścionek z brylantem. Ekscytujemy się paraolimpiadą, nie zwracając uwagi właśnie na brak sportowców z Afryki. Większość bluźni na prezesa Nowej Prawicy, ale dalej używa komórek, do budowy których używane są rzadkie metale występujące niemal wyłącznie w Afryce. Czy wiecie jak wielu z pracujących tam górników zostaje inwalidami? Czy zdajecie sobie sprawę ilu ludzi zginęło w wojnach o złoto i diamenty?

0 komentarze:

Prześlij komentarz