W muzyce najdawniejszej i w muzyce ludowej nie istniał podział na twórców i wykonawców. Akt powstawania muzyki był jeden: grupa ludzi lub jeden człowiek śpiewał/a, grał/a. W owym akcie ekspresji artystycznej zjednoczone było tworzenie i wykonywanie, a każdy z artystów występował w podwójnej roli. Muzyka ta nie była i ciągle jeszcze nie jest notowana. Dzięki pamięci przechodziła z pokolenia na pokolenie, zmieniana nieco, upiększana, przetwarzana przez następujące po sobie pokolenia wykonawców.
Problem pojawił się, gdy twórcy, mając artystyczne ambicje rozwijania, wydłużania i komplikowania form, zaczęli je zapisywać, gdyż bez pomocy notacji muzyki nie można już było zapamiętać. Udoskonalanie zapisu nutowego umożliwiło komponowanie coraz bardziej rozbudowanych i skomplikowanych utworów muzycznych.
Sztuka muzyczna, jest obecnie powoływana do życia dwukrotnie – pierwszy raz dokonuje tego kompozytor, drugi raz – wykonawca. Pierwsza kreacja polega na tym, że utwór muzyczny, powstały w wyobraźni twórcy - kompozytora, zostaje przez niego zapisany i istnieje tylko w postaci partytury, jak napisana książka. Ale książkę w krajach posiadających przymus szkolny, niemal każdy może wziąć do ręki i przeczytać, partyturę zaś mogą przeczytać tylko ci, którzy to potrafią, a jest to umiejętność rzadka i trudna, wymagająca żmudnych studiów muzycznych. Jednak samo jej przeczytanie przez muzyków jeszcze nie powołuje do życia utworu w materialnej, brzmieniowej postaci. Druga kreacja ma miejsce, gdy utwór muzyczny istniejący jedynie w postaci partytury zostanie przez muzyków wykonany, zagrany, zaśpiewany.
Kultura współczesna wyznacza muzyce specjalne miejsce. Muzyka słuchana jest w filharmoniach i innych salach koncertowych. Przeznaczany jest dla niej czas w środkach masowego przekazu. Uznana została za doskonałą, a nazywana bywa poważną lub klasyczną. Cechą jej - prócz założonej doskonałości artystycznej - jest niezależność od wszelkich funkcji użytkowych. Jest ona od nich „wyzwolona”. Poznawana jest nie przy okazji innych czynności: zabawy, modlitwy, obrzędu, lecz dla niej samej.
Z kolei muzyka popularna bądź rozrywkowa rozwinęła się dzięki ogromnej ekspansji komercyjnego przemysłu rozrywkowego: nagrań, organizacji wielkich spektakli, instytucji menażerów, propagowaniu kultu gwiazd – z jednej strony, a powszechnej potrzeby obcowania z nieskomplikowanymi formami muzycznymi, zwłaszcza wśród ludzi młodych i muzycznie mało doświadczonych - z drugiej strony.
Głośne zespoły muzyki rozrywkowej, modne wokalistki i modni wokaliści są znane przez rok, dwa, trzy na całym świecie, pozostają poza odrębnością etniczną, a w każdym razie problem ten nie jest dla nich i ich słuchaczy najważniejszy, ale ich muzyka nikogo, nawet najbardziej rozentuzjazmowanego wielbiciela, nie może zachwycić głębiej, a po błysku sławy i chwilach egzaltacji nic z niej nie pozostaje.
Do początku XX wieku jedynym sposobem bliższego kontaktu z muzyką było amatorskie muzykowanie. W wielu środowiskach, np. w mniejszych miastach oddalonych od centrów kultury, gdy miłośnicy muzyki chcieli ją usłyszeć, musieli sami ją stworzyć – wykonać. Na szczęście dzięki dziewiętnastowiecznym wynalazcom muzyka jest dostępna bez większego problemu. Wynalezienie płyty gramofonowej, taśmy magnetofonowej, płyty kompaktowej, czy jeszcze nowszych nośników z utrwalonymi na nich nagraniami muzycznymi przeniosło muzykę z sali koncertowej do mieszkania, czy umożliwiło zabranie jej ze sobą wszędzie tam, gdzie możliwy jest dostęp do energii elektrycznej.

0 komentarze:
Prześlij komentarz