Stosunkowo niedawne dokonanie amerykańskich historyków, którzy odkryli w paryskim archiwum dziesięciosekundowe nagranie francuskiej piosenki ludowej „Au Clair de la Lune”, zmusza do weryfikacji dotychczasowych ustaleń w historii fonografii. Zadaniem autorów odkrycia nagranie zarejestrowano 9 kwietnia 1860 roku na maszynie zwanej fonautograf.
Fonautograf to wynalazek paryskiego zecera Édouard-Léona Scott de Martinville. Miało ono beczkowaty kształt (patrz rysunek) i było wyposażone w rylec, który zapisywał dźwięk na papierze uczernionym dymem z lampy naftowej. Nagranie w zamierzeniu nie było przeznaczone dla słuchaczy; pomysł odtwarzania dźwięku, jeszcze wtedy się nie narodził. Mimo to fonautogram, czyli nagranie dokonane na fonautografie, udało się odtworzyć, a właściwie przetworzyć z postaci znaków na papierze na dźwięk dzięki wysiłkom naukowców z Lawrence Berkeley National Laboratory.
Pierwszego publicznego odtworzenia dokonał amerykański historyk dźwięku David Giovannoni 28 marca 2008 r. podczas corocznej konferencji Association for Recorded Sound Collections na Stanford University w Palo Alto w Kalifornii. Poza fonautogramem z 1860 roku, D. Giovannoni zaprezentował także inne odkryte w Paryżu nagrania wraz z pierwszymi próbami Scotta dokonywanymi z ludzkim głosem i muzyką gitarową, które jednak były o wiele gorszej jakości z powodu złej kalibracji urządzenia nagrywającego.
Z zaprezentowanych nagrań wynika jednoznacznie, że pierwsze próby nagrań dźwięku związne były z muzyką i służyć miały rozrywce raczej niż forsowanej przez Edisona, użyteczności.
Poniżej rysunek urządzenia a pod nim odtworzona przez Giovannoniego piosenka. Uwaga w bardzo fatalnej jakości.

0 komentarze:
Prześlij komentarz