Minęło 11 lat od największej tragedii, jak dotknęła Stany Zjednoczone od czasów gdy żołnierze amerykańscy wyniszczyli w znacznym stopniu plemiona Indian. Rok temu zadałem kilka pytań i wątpliwości, na które dalej nie uzyskałem satysfakcjonującej odpowiedzi. Pozwolę je sobie przypomnieć:
1. Zniszczone zostały trzy budynki WTC ale tylko w dwa z nich - te najokazalsze uderzyły samoloty. Rozsypania się trzeciego media niemal nie zauważyły, a bez wątpienia stał jeszcze kilka dłuższych chwil po runięciu wież. Wygląda na to, że rozpadł się on od wyjątkowo powolnego i mocnego podmuchu wywołanego przez upadające kolejno wieże.
2. Skoro dwa samoloty mogły spowodować zniszczenie trzech budynków, to w jaki sposób równie wielki samolot mógł spowodować tak niewielkie uszkodzenia Pentagonu?
3. Odpowiedzialny za te tragedie Osama ibn Laden został ustrzelony przez amerykańskich wojaków w swej pakistańskiej "rezydencji". Dlaczego Husajna postawiono przed sądem a jego nie?
Szkoda, że pytań takich nie stawiają odpowiednio wytresowani dziennikarze, którzy w jednym momencie potrafią oskarżyć niewinnego a w drugim nie mogą dotrzeć do rzeczywistości zniekształcanej przez wpływy nielicznych.
Warto może obejrzeć kilka dokumentów, które ukazują sprawy związane z atakiem na WTC nie z klęczek właśnie.
Materiały o zbrodni katyńskiej nasi wielcy sojusznicy przetrzymywali ponad 70 lat. Jak długo będą przetrzymywać prawdę o ataku na WTC?
0 komentarze:
Prześlij komentarz