Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

niedziela, 27 stycznia 2013

Bój o umysły najmłodszych

stycznia 27, 2013 Posted by Onufry Okowita , , No comments
Towarzystwo Wiedzy Powszechnej (TWP) to stowarzyszenie rozwijające działalność oświatową i kulturalną wśród dorosłych, dzieci i młodzieży, oraz kształcące umiejętności praktycznych wśród dorosłych. Towarzystwo funkcjonuje głównie poprzez uniwersytety powszechne, odczyty, wystawy i kluby. Powstało w roku 1950 w Warszawie w miejsce rozwiązanego wówczas Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego i Ludowego oraz Instytutu Kulturalno-Oświatowego Spółdzielni „Czytelnik”.
Na jednym ze spotkań Towarzystwa Wiedzy Powszechnej, które odbyło się 14 października 1977 roku osoba, która podpisała się jako mgr Chlebowicz, przedstawiła dokument z dotychczasowymi osiągnięciami i zaleceniami na przyszłość organizacji. Według dokumentu:
„Jednolity system wychowania obejmuje całą młodzież polską.
- Oblicze moralne zgodne z socjalizmem
- Należy przekształcić świadomość społeczną do zmian ustrojowych
- Wyzwolić młodzież od ciemnoty i zacofania
- Znieść ograniczenia jakie nakłada religia
- Zmienić wartości stare, ograniczenia w światopoglądzie.”
Czy słowa, które przywołałem powyżej nie przypominają czasem czegoś? Na myśl mi przychodzi to, co propaguje GW i co swego czasu powiedział Józef Wissarionowicz Dżugaszwili „Religia to opium dla ludu”, że już nie wspomnę o „Związku Wojujących Bezbożników”. Oczywiście w porównaniu z masakrą urządzoną cerkwi i wyznawcom prawosławia przez stalinistów, powyższe postulaty wydają się dziecinną igraszką. Niemniej są ciągle używane przez bojowników o wolność niewyznawania religii i środowiska antyklerykalne.
Towarzystwo Wiedz Powszechnej świetnie zdawało sobie sprawę z tego, że najłatwiej pracować nad umysłami nieukształtowanymi. Zadania szkół według zawartych w cytowanym dokumencie słów wspomnianej już osoby o nazwisku Chlebowicz:
„- Zwiększyć swoje oddziaływanie na rodzinę, dać system wiedzy.
- W okresach Adwentu i W. Postu urządzać zabawy i potańcówki obowiązkow. W okresach świąt kościelnych urządzać wycieczki.
- Ferie świąteczne – urządzać wyjazdy, ażeby oziębić uczucia religijne dzieci itd.
- Szczególną opieką otoczyć dzieci najmłodszych klas – zajęcia dodatkowe, sport, kółka zainteresowań, języki obce, itd. aby nie miały czasu pójść na religię (w tamtym okresie lekcje religii odbywały się poza szkołą – przyp. P.G.Z.).
- W klasach zerowych dać najlepszych wychowawców po specjalnym przeszkoleniu. Te dzieci są szczególnie ważne dla społeczeństwa w dziedzinie wychowania socjalistycznego. One nie zetknęły się jeszcze z katechizacją i przygotowaniem do I Komunii św.”
Nie dziwi mnie więc, że Kościół po osiągnięciu Konkordatu i wprowadzeniu religii do szkół, wyciągnął w swej niezmierzonej mądrości łapy po umysły przedszkolaków. Niewątpliwie kler uważnie obserwował metody oświeconych ateistów i teraz z powodzeniem i bezwzględnie je stosuje. Mam wrażenie, że wyjdzie mu to bokiem, podobnie jak polskim socjalistom bokiem wyszło zwalczanie Kościoła. A, że potem mogą pojawić się u naszych granic islamiści, którzy będą sobie ostrzyć zęby na bojowników o świeckość państwa to już inna para kaloszy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz