Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

wtorek, 26 lutego 2013

Czyżbyśmy byli aż tacy głupi?

lutego 26, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Narodowy Bank Polski za pośrednictwem Telewizji Polskiej edukuje Polaków, że szara strefa i wolna przedsiębiorczość to nic więcej ponad kombinowanie i oszustwo. Za pieniądze nas wszystkich NBP produkuje cykl programów zatytułowany „Spokojnie, to tylko ekonomia”. Odcinek czternasty nosi tytuł „Szara strefa”.
Krzyś i jego kolega Gruby sprzedają w szkole kanapki oraz słodycze przygotowywane przez matkę tego ostatniego. W rezultacie ich działalności ojciec Krzysia musi stawić się przed oblicze państwowego urzędnika, dyrektora szkoły. Wierny swemu powołaniu urzędnik jest niezbyt rozgarnięty, ale ma dobre serce. „Dzieci wolą kupować u pańskiego syna, bo ma lepsze ceny. Cierpi na tym sklepik pani Joli, która działa legalnie, zatrudnia pracownicę i jeszcze wychowuje dwójkę dzieci” - argumentuje. Ojciec przedsiębiorczego chłopaka wykazuje większe braki w szarych komórkach niż odpowiednio zmotywowany przez panią Jolę dyrektor.
Tłumaczy synowi, że „ludzie muszą płacić podatki, bo jeśliby ich nie płacili, to nie byłoby szkół, dróg, szpitali, kolei”. Mógłby jeszcze dodać, że nie byłoby bibliotek (choćby szkolnych), muzeów, kin (oj, państwowych już chyba nie ma), teatrów, stadionów, itd. Dzieciak musiał na niego dziwnie popatrzyć, bo codziennie widzi dziury w szosach, słyszy narzekania o służbie zdrowia, przekonuje się o wykształceniu i rozsądku nauczycieli zatrudnionych w jego szkole, zaś pociąg widział ze dwa razy z daleka.
Zaś gwoździem programu jest poniższy obrazek, który pojawia się na ekranie telewizora: „Wspierając szarą strefę pozbawiasz państwo należnych mu podatków. Płacąc podatki podnosisz swoją jakość życia”. Zaraz zaczną się bluzgi, więc wrażliwych proszę o przejście od razu do następnego akapitu. Przecież to taki kurewsko idiotyczny bełkot, że nawet totalny głąb powinien załapać, że instytucja nazywana Narodowy Bank Polski robi go w chuja. NBP i TVP stając w jednym szeregu próbują wtłoczyć do głów widzów, że tylko dzięki jaśnie oświeconym urzędnikom udało się rozpalić po raz pierwszy ogień, wynaleziono koło, krosno tkackie, prasę drukarską, samochód, radio czy samolot.
Zaś stwierdzenie, że „płacąc podatki podnosisz swoją jakość życia” po prostu zwala z nóg. Podatek dochodowy, składka ubezpieczeniowa, VAT, akcyza i inne obciążenia powodują, że z kieszeni osoby która zarabia najniższą krajową co najmniej 1200 zł trafia z powrotem do kasy państwowych urzędów. Ile zostaje na podniesienie jakości swojego życia? Cała góra szmalu! A gdy jeszcze przychodzi ochota na książkę, ulubiony tygodnik, kino, flaszkę, pizzę i godzinę fachowego towarzystwa? Brrrrr!


0 komentarze:

Prześlij komentarz