Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Zakazy, nakazy i reglamentacje

lutego 04, 2013 Posted by Onufry Okowita , , , No comments
Powyższe zdjęcie jest, wydaje się, wyrażeniem postulatu całkiem dużej grupy ateistów. Taką grupę nazywam odłamem nieracjonalnym z zapędami totalitarnymi. Wszelkie formy nakazów i zakazów w życiu społecznym są bronią niecierpliwych idiotów. Używam określenia idiotaew znaczeniu funkcjonującym w średniowieczu (w celu dokształcenia odsyłam owych idiotów do książek J. Le Goffa). Tacy idioci nie pamiętają, nie wiedzą lub też nie chcą pamiętać czy wiedzieć, że nakazy i zakazy zwyczajnie nie spełniają swych założeń. To oznacza, że taki zakaz najprawdopodobniej byłby korzystny dla katolików (wystarczy sobie przypomnieć jak długo chrześcijaństwo rozwijało się w ukryciu).
Nie mam pojęcia czy autor wyrażonej na zdjęciu opinii ma coś wspólnego z Ruchem Palikota, ale podziela przekonania znacznej jego części, że przy pomocy nakazów, zakazów czy pozwoleń wydawanych przez państwo można uregulować życie codzienne jego obywateli. Jako przykłady mogą posłużyć pomysły partii w sprawie legalizacji marihuany, domów publicznych czy sprzedaży alkoholi wyrabianych przez hobbystów lub drobnych producentów. W dwóch ostatnich przypadkach Palikot, Rozenek i spółka wyrażali troskę o prostytutki i drobnych wytwórców alkoholi. W rzeczywistości zyskałoby jedynie państwo, dzięki podatkom, ubezpieczeniom społecznym i akcyzom, zaś prostytutki, producenci alkoholi i ich klienci dostaliby zdrowo po kieszeni. W przypadku legalizacji marihuany partia udaje, że chodzi jej o bezpieczeństwo palaczy ziółek. Część z palaczy zapewne kilka razy kupiliby w licencjonowanych placówkach, ale potem wróciliby do stałych dostawców. Powód jest oczywisty. Akcyza, która podraża dany produkt kilkukrotnie.
Oczywiście w najbliższym czasie nie jest możliwa legalizacja jakichkolwiek narkotyków z jednej prostej przyczyny. Wiadomości o sukcesach policji i CBŚ w walce ze zorganizowanymi grupami przestępczymi sprowadzającymi i handlującymi narkotykami są rządowi potrzebne dla pokazania swej skuteczności w trosce o bezpieczeństwo obywateli. Ściganie owych grup przestępczych angażuje znaczne siły organów porządkowych i pozwala na coraz większe ulepszenie metod inwigilacji. Poza tym doniesieniom prasowym towarzyszą opisy oddziaływania poszczególnych narkotyków, często bardzo drastyczne, które mają tłumaczyć społeczeństwu dlaczego niezbędny jest ich zakaz sprzedaży i stosowania.
Wspomniałem wyżej, że zakazy są nieskuteczne. Wywołują one nierzadko zjawisko odwrotne (patrz prohibicja w Stanach Zjednoczonych Ameryki) oraz sprowadzają dorosłych do roli dzieci. Państwo stosując nakazy i zakazy, a także ograniczając dostęp do wielu substancji dzięki systemowi pozwoleń wydawanych przez jego urzędników, pełni rolę surowego rodzica. Dorosły człowiek jest przez państwo traktowany jak nieodpowiedzialny nastolatek. Udając się do apteki nie można, bez recepty wystawionej przez urzędnika ministerstwa zdrowia, kupić większości dostępnych tam środków. Zastanawiając się nad tym przychodzi mi na myśl pytanie: jak daleko posunie się państwo w stosowaniu systemu nakazów, zakazów i reglamentacji.

0 komentarze:

Prześlij komentarz