Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 20 czerwca 2013

Zburzyć i zaorać

czerwca 20, 2013 Posted by Onufry Okowita , No comments

Drobni przedsiębiorcy, którzy działali zgodnie z obowiązującym prawem, co było potwierdzane informacjami otrzymywanymi z ZUS, padli ofiarą państwowego ubezpieczyciela. W wyniku panującego bałaganu prawno – administracyjnego ZUS zaczął kwestionować opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu umowy – zlecenia i umowy o pracę nakładczą, a także statusu osób czasowo zawieszających działalność gospodarczą, co spowodowało nagłe zadłużenie tych grup przedsiębiorców wobec ZUS, które sięgało nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Czy ZUS celowo wprowadził przedsiębiorców w błąd, że by potem na nich zarobić pod postacią odsetek? Słowa Czesławy Senik, byłej wiceprezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP w Świętochłowicach powinny budzić zdziwienie. No bo niby jak? Wszystko zgodne z prawem a potem łup! No było zgodne z prawem, ale nie było i teraz wyskakujcie z kasy frajerzy!
A cwaniaków, którzy zostali błyskawicznie zmienieni we frajerów znalazło się aż pół miliona. Przedsiębiorcy zalobbowali z prezydent Komorowski w grudniu 2012 roku podpisał ustawę umorzeniową. Frajerzy odetchnęli z ulgą, ale okazało się, że nie na darmo zyskali takie miano. Bo Zakład Utylizacji Szmalu nie odpuścił.
Według Tomasza Cukiernika Osoby, które nadal prowadzą działalność gospodarczą, mogą nie kwalifikować się do ustawy, ponieważ umorzenie może zostać uznane za pomoc publiczną, zakazaną w Unii Europejskiej. Ale sprawy niektórych przedsiębiorców zaszły już tak daleko, że dzisiaj mają oni egzekucję i pozajmowane konta bankowe. Zgodnie z ustawą na ich wniosek egzekucja ta powinna zostać zatrzymana. Ale ZUS znowu kombinuje, by mimo to nadal egzekwować te należności. Z kolei w sytuacji, gdy przedsiębiorca ma jakiś dług wobec ZUS i jednocześnie płaci aktualne składki, to ZUS przeksięgowuje je na składki zaległe. Oznacza to, że przesuwa się okres zadłużenia i przedsiębiorca może wejść w okres nieumarzany, bo ustawa umorzeniowa dotyczy pewnego zamkniętego okresu.
A ZUS jest tylko jedną z instytucji, które utrudniają życie przedsiębiorcom. Pamiętacie sprawę nagłośnioną filmem „Układ zamknięty”? No właśnie! Grunt to tak zaciemnić prawo, żeby człowiek bez ukończonych odpowiednich kursów nie mógł się w nim połapać i żeby każdemu można było przywalić co najmniej grzywną.
Niedawno krążył po fejsie zrzut ekranu ukazujący wpis jednego z internautów, który opisywał jak życzliwi doprowadzili do zniszczenia małego biznesu handlującego truskawkami. Oto ów zrzut:

Nie dziwi mnie zatem postulat doradcy Margaret Thatcher byłej premier Wielkiej Brytanii Cyryla N. Parkinsona. Według niego jeśli instytucja jest na wskroś zbiurokraciała, a polskie są takie bez wyjątku, należy wszystkich urzędników wyrzucić, meble spalić, a budynek zburzyć – w ostateczności odkazić i pomalować w całości na inny kolor. I nie przyjąć do pracy nikogo z poprzednich urzędników. A ja dodałbym jeszcze, ani ich żadnych krewnych.

0 komentarze:

Prześlij komentarz