Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Równi i równiejsi

sierpnia 01, 2013 Posted by Onufry Okowita , No comments

Sposób rozumowania działaczy związkowych jest niezmiernie zagmatwany. Wcale im się nie dziwię, że udając troskę o ludzi, którzy na nich tyrają, pasą bańdziochy w pocie czoła przesuwając papierki z kupki na kupkę i wciskają ciemnotę, że im większa płaca minimalna tym ludziom będzie się lepiej żyło. Nie zaprzeczę, że drobnej części ludzi na pewno. Część dostanie te kilkadziesiąt zł więcej, część zostanie wylana z roboty, ale i część załapie się na wisienkę z tortu. Działacza związkowego nikt do tej pory nie chciał ruszyć nawet długim kijem. Pracodawca musiał im zapewnić biuro, kompy, faksy, kserografy, komórki itp oraz odpowiednie warunki socjalne. Do tego dostawał taki związkowiec kilka pensji jego kolegów rzeczywiście pracujących i kombinował żeby zbierać jeszcze więcej. A gdy pojawił się pomysł, o dziwo w głowie socjaldemokratycznego premiera, żeby to szacowne grono rozgonić, nagle na horyzoncie pojawił się strajk generalny. Oczywiście pod hasłami walki z umowami śmieciowymi i zwiększeniem płacy minimalnej. Grunt to dobra ściema.
Ale polscy działacze związkowi to małe piwo z amerykańskimi. A tam najbardziej wspomnianym wyżej szczególnym sposobem myślenia wyróżniają się związkowcy amerykańskiego urzędu podatkowego. Związek zawodowy zrzeszający pracowników amerykańskiego urzędu podatkowego (IRS) wzywa swoich członków do podpisania apelu, który wyłączyłby ich z uczestnictwa w reformie służby zdrowia prezydenta Baraka Obamy. Generalnie jednak, związkowcy popierają całą Obamacare. Wynika z tego, że Obamacare jest dobry, ale niedobry... I jak tu za takimi nadążyć?
Świta mi coś o równych i równiejszych, pracowicie wyskrobane przez knury zamieszkujące dość znany folwark...

0 komentarze:

Prześlij komentarz