Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

sobota, 28 grudnia 2013

Nokaut

grudnia 28, 2013 Posted by Onufry Okowita , , No comments

A właściwie KNOCKOUT. Ci, którzy choćby od niechcenia rzucają okiem na sporty walki wiedzą, że nokaut zalicza sportowiec, do którego twarzy czysto dojdzie stopa, kolano, pięść, łokieć czy głowa. Wtedy osobnik taki wali się zamroczony na ring i spoczywa tam przez ponad osiem sekund.
Nokaut to również nowa gra, którą umiłowali sobie młodociani amerykańscy Murzyni. Polega ona na tym aby podbiec znienacka do zaaferowanego myślami „przeciwnika” i przyłożenie mu z partyzanta. Po takim uderzeniu „przeciwnik” musi paść bez przytomności na ziemię. Mimowolnymi „przeciwnikami” są zazwyczaj osoby odznaczające się raczej miernymi warunkami fizycznymi, ewentualnie z zajętymi czymś dłońmi. Na poniższym filmie widać, że Murzynkowie partyzantami poczęstowali przyjaznego brzuchacza, nauczyciela i spieszącą gdzieś kobietę. W komentarzu do filmu usłyszeć można, że efektem owej chorej rozrywki są dwa zgony.
Po co Murzynkowie rozdają partyzanty? Dla zabawy, dla sprawdzenia mocy ciosu, dla prestiżu. Z głupoty i młodocianych Murzynów, i państwa wyrzucającego w błoto ciężką kasę na potomków byłych niewolników.
Na szczęście czasem trafia kosa na kamień. I to z najmniej oczekiwanej strony. Grupce zwyrodnialców było zbyt mało zwykłego nokautu i postanowili odrobinę poskakać po staruszce, gdy ta resztką sił wyjęła z torebki broń i ubiła jednego z „graczy”. Bardzo słusznie, proszę państwa, bardzo słusznie. A wszytko to zawdzięczamy politycznej poprawności uprawianej za pieniądze napadanych podatników.

0 komentarze:

Prześlij komentarz