Czepiają się Natalii Siwiec i czepiają. Zamiast podziwiać opływowe krzywizny, piersi z biustonosza kpiące i pośladki krzyczące: „chwyć nas, pogładź, popieść!!!”, ciągle tylko utyskiwania i nabijanie! A dlaczego się czepiają?
Bo Natalia Siwiec ośmieliła się stanąć za katedrą i dać wykład braci studenckiej na Uniwersytecie Wrocławskim na temat „social media”. O czym mówiła?
Prawdę czystą głosiła. Czyż bowiem łgarstwem jest, że: Faceci są wzrokowcami, szukają jednego: seksownych pośladków, piersi, seksownego ciała? Ano nie! Prawda to, o czym muszę świadczyć jako facet!
Czy można zaprzeczyć słowom świetnie wyposażonej przez naturę kobiety, że: Najważniejsza jest d.... Na niej zbudowane jest wszystko. Można powiedzieć, że d... rządzi światem? I z tym wypada mi się zgodzić, choć nie w całej rozciągłości. Dla niektórych bowiem, tych idących śladem mistrza Kochanowskiego, najważniejsze jest zdrowie, byli tacy, którzy przez kilkanaście miesięcy uparcie twierdzili, że to „Polska Jest Najważniejsza”, inni z kolei bardziej od Polski i zdrowia cenią papierosy i alkohol, chociaż i u nich d... stoi bardzo wysoko!
Muszę więc popukać w czoła tych czepiających się Natalii. Czepcie się raczej tych, którzy zaproponowali gwiazdeczce wygłoszenie wykładu. O czym bowiem mogłaby mówić, skoro to właśnie dzięki biustowi i d... zasłynęła?

0 komentarze:
Prześlij komentarz