Sprawa Zbigniewa Stonogi stała się ostatnimi czasy dosyć głośna. Oczywiście większość tych, którzy rzucili swymi pięknym okiem na sportowe auto udekorowane napisem wskazującym na chęć odbycia aktu seksualnego z nijakim fiskusem, poprzestała tylko na krótkim rechocie. Mniejszość zainteresowana przyczynami, które doprowadziły Stonogę do aktu wandalizmu na swoim aucie, niewątpliwie dotarła do wywiadów z nim w sieci, czy tradycyjnej prasie. Nie muszę więc chyba kolejny raz przypominać okoliczności, w których aparat wymiaru sprawiedliwości naszego pięknego i nieszczęśliwego kraju wziął i wsadził Stonogę pod zmyślonymi zarzutami do ciupy.
Warto jednak zatrzymać się chwilę nad kilkoma aspektami, świadczącymi o całkowitym zbydlęceniu „elyt” trzymających władzę w naszym pięknym, ale coraz bardziej nieszczęśliwym kraju.
Po pierwsze Stonoga ma kwity poświadczające to, że część z „elyt” dostawała pożyczki od Józefa Jędrucha, założyciela Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnego Colloseum. Nie mam zielonego pojęcia czy owe pożyczki, trafiające do osobników dzierżących ówcześnie władzę, miały Jędruchowi pomagać w restrukturyzacji polskich hut. Coś musiało być na rzeczy, skoro kłopoty Stonogi rozpoczęły się od windykowania długów od ustosunkowanych pożyczkobiorców.
Po drugie zastanowienie budzi 89 różnorakich, wyssanych zresztą z palca, zarzutów, jakie prokuratura postawiła bohaterowi niniejszego tekstu. I uznanie go za recydywistę, mimo tego, że wcześniej nie skazano go ani razu... Najciekawsze było chyba oskarżenie, iż będąc członkiem grupy wyszkowskiej, w nieustalonym miejscu i czasie uderzył nieustaloną osobę celem zmuszenia jej do zwrotu nieustalonej wierzytelności!!!
Na zakończenie warto przytoczyć powód dla którego w wątpliwy sposób udekorował zwoje auto: Dziś, po kilku latach, jestem nadal prześladowany poprzez okradanie podlegających mojemu zarządowi firm przez Urząd Skarbowy Warszawa Targówek oraz I Mazowiecki Urząd Skarbowy i szczuty wyimaginowanymi zarzutami. Mam nadzieję, że złodzieje z Wiejskiej oraz Fiskus zrozumieją, że coś trzeba zrobić ze sprawą Zbigniewa Stonoga.
Ciekawy jestem, kiedy tym czystym skurwysyństwem kliki dzierżącej władzę zajmą się mętstreamowe media?

0 komentarze:
Prześlij komentarz