Czy Mariusz Max Kolonko ma rację, mówiąc, że rząd Donalda Tuska powinien upaść? Jeśli człowiek ma w sobie choć odrobinę głęboko ukrytej uczciwości, to powinien przyznać mu rację i szepnąć w duchu: że też muszę na taką swołocz głosować! Mam tu oczywiście na myśli wszystkich tych, którzy żyją z publicznych pieniędzy, a jest ich przecież ładnych kilka milionów. Reszta się nie kryje i głośno wyraża swoje zdanie, nie żałując śliny... przecierając oczy ze zdziwienia, bo nie wierzyła pewnemu gościowi w muszce!
Co merdia przekazały nam o sławetnych taśmach? Wiemy, że polityków i biznesmenów nagrywali kelnerzy, ludzie interesu, ruscy, renegaci ze służb, rywalizujące ze sobą służby... Ja bym jeszcze dodał naszych wielkich braci zza oceanu. Wybierzcie sobie właściwą odpowiedź sami, bo i tak taka wiedza to kamieni kupa. W gruncie rzeczy nieważne kto nagrywał, ważna jest reakcja nagranych.
Co z tego, że głupi lud dowiedział się, o czym gadamy! To nieistotne, bo i tak mogą nam skoczyć! Narodowcy próbowali się burzyć pod sejmem, to dostali łomot z gazem od naszych gliniarzy, zawinęliśmy Zawiszę, Bosaka i Winnickiego, a jedyna reakcja to kilka filmików na youtubie oraz artykułów w niszowych czasopismach i blogach, których nikt nie czyta!
Przy okazji wyszła jeszcze sprawa wystawnych obiadków, jakimi raczyli się wybrańcy narodu, karząc temu narodowi za nie płacić. Bo niby jak bidul, który dostaje miesięcznie do ręki marne kilkanaście tysięcy, mógłby zapłacić za obiadek ponad tysiączka? Dni w miesiącu dużo! A tak rachuneczek wystawiony na ministerstwo załatwia sprawę. W końcu wybrańcy nie będą żreć byle ścierwa za 20 czy 30 zł. Ciemny lud może wprawdzie próbować policzyć, ile kasy zniknęło w przepastnych żołądkach oficjeli, ale efekt będzie taki sam jak produkt końcowy spożytych obiadków...
Niby czego mieliby się bać ludzie skoro jedyni ludzie używający w Polsce codziennie broni, czyli wojsko i policja służą wiernie rządowi? Z czym możemy pójść na swołocz?
Pisałem w jednym z poprzednich tekstów, że władza bezkarnie i bezprawnie nas podsłuchuje, ale to jest w gruncie rzeczy nic w stosunku do tego, co wyczyniają Amerykanie z NSA! Paweł Łepkowski pisze, że: Z tajnych danych wyniesionych z Agencji Bezpieczeństwa Narodowego i ujawnionych przez Edwarda Snowdena wynika, że NSA nagrywa w Polsce każdego dnia co najmniej 3 miliony rozmów. Kto jest obiektem zainteresowania najpotężniejszej amerykańskiej służby specjalnej? (…) Celem tak złożonej inwigilacji musi być przede wszystkim cała polska klasa polityczna, gospodarcza i informacyjna. Całą reszta zajmują się służby naszego pięknego i nieszczęśliwego kraju. A my mamy to w...

0 komentarze:
Prześlij komentarz