Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 3 lipca 2014

Globalny przekręt

lipca 03, 2014 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Krok po kroczku, krok po kroczku podstępne persony i firmy wyciągają coraz więcej kasy z instytucji państwowych na całym świecie. Co to znaczy? No państwo musi skądś ową kasę wziąć. Bierze więc z oczywistej lokalizacji... Z Twojego portfela podatniku z Polski, Unii Europejskiej nawet Tanów Zjednoczonych! Jak bowiem traktować słowa amerykańskiego prezydenta o brązowawym obliczu?
Jeśli ktoś chce wybudować elektrownie węglową to może. Tylko że to doprowadzi ich do bankructwa, ponieważ będą musieli płacić ogromne sumy za emitowanie tych wszystkich gazów cieplarnianych. A kto zapłaci więcej za elektryczność? No właśnie!

Gdy zaś nie będzie elektrowni węglowych, wykończonych przez idiotyczne kary nakładane przez ustawodawców siedzących w głębokich kieszonkach (do czasu) dostarczycieli czystej energii, prąd będziemy kupować...
Pozwolę sobie przytoczyć fragment tekstu pewnego wolnościowca ukrywającego się pod pseudonimem Moraine 24. Bo oczywistością jest, że za te wszystkie limity płacisz na samym końcu Ty przy rachunku za energię elektryczną. Powoli dostrzegamy ich plan. Ich zadaniem jest najpierw doprowadzenie do bankructwa "starego" przemysłu, a później wprowadzenie zielonych rozwiązań. Problem polega na tym, że Al Gore i jego koledzy już od lat inwestują we wszystko, co jest związane z energią słoneczną, wiatrową itd. Atakują więc agresywnie z obu stron.
Problem jest jednak głębszy. Czy oni chcą nas tylko okraść, czy może chodzi o coś więcej? Jest mało prawdopodobne, aby tak grube ryby traciły czas na doprowadzenie jednej lub kilku firm do bankructwa. Oni chcą puścić z torbami całe kraje. I niestety Polska, która węglem stoi właśnie do nich należy. Także bierzcie ostrzeżenie pana Obamy głęboko do serca. On nie mówi w tej chwili tylko do Amerykanów, ale również do Was.

Zastanawiacie się, w jaki sposób zielonym udało się nam ściągnąć spodnie, wetknąć w pomiędzy nasze półdupki fiuty i zerżnąć bez naszej wiedzy a tym bardziej zgody? Pamiętacie chwytający za serce i grdykę film „Niewygodna prawda”, w którego powstanie wkładał wypielęgnowane paluchy były wiceprezydent Al Gore? Nie poprzestał na tym. Objeżdżał świat z załganym przesłaniem i artykułował ze swego otworu gębowego odgłosy zastanawiająco przypominające (cytuję za Moraine): 1) najpierw straszenie końcem świata 2) później ubolewanie, że nie ma politycznej woli do uratowania planety (akurat ten punkt jest już nieaktualny) 3) krótka prezentacja na temat inwestowania w zieloną technologię.Ma chłop rację, jeśli chodzi o inwestowanie w zielony biznes. Jego majątek w latach 2000 – 2007 skoczył ponoć z 2 mln do 200 mln dolarów. I to mimo solennych zapewnień, że walczy nasz Gore o czystą planetę jedynie z troski o nią samą i jej mieszkańców. Gaja się widać odwdzięczyła :D

0 komentarze:

Prześlij komentarz