Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

czwartek, 6 listopada 2014

Marsz Wolności i Suwerenności - 11.10.2014

listopada 06, 2014 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Naprawdę wiem, o co im chodzi. Wiem, dlaczego jedna rozlazła panienka kierowała kciuk ku ziemi, gdy mijali ją rozkrzyczani i wymachującymi flagami piechurzy. Wiem, dlaczego jedna nadmiernie pokryta makijażem niewiasta, w wieku siedemdziesiąt i plus, wywrzaskiwała w kierunku piechurów: „hołota!”. I częściowo nawet rozumiem i tych, którzy zerkali zdziwieni na ponad pięciotysięczny tłum. Ich spojrzenia zdawały się mówić: „Co wy tu u diabła robicie? Przecież dzisiaj nie dzień niepodległości...”
Wiem, że nie podobają się wam spokojni ludzie demonstrujący swoje przywiązanie do Polski, do wolności i suwerenności. Ludzie, którym nie w smak socjalizm, panoszący się w Polsce od momentu, gdy wtargnęły na nasze ziemie watahy Hitlera i Stalina. Przykro słuchać, gdy z kilku tysięcy gardzieli wydobywa się ryk: „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę!”, „Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela, suwerenność nam odbiera”, albo „PiS, PO – jedno zło!”
A jeszcze dziwniejsze jest to, że ponad pięć tysięcy owładniętych entuzjazmem piechurów, pilnowało raptem około dwudziestu gliniarzy! Zadziwiała iście świąteczna atmosfera. Tak wielki tłum ludzi zgodnie skandujących i wyczekujących wspólnego celu: „Wolności, własności i sprawiedliwości!!!”

0 komentarze:

Prześlij komentarz