Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

piątek, 8 stycznia 2016

Tradycja tam, tradycja tu...

stycznia 08, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Gdy czytam o takich wydarzeniach, stają mi przed okularami słowa zawarte w opowieściach Karola Bunscha o początkach polskiej państwowości. W jednej z nich, inspirowanej chyba Kroniką mistrza Anonima, wybrał się był Bolesław Chrobry razem ze swoimi wojami rozwikłać sytuację w Kijowie. Żony członków drużyny zostały same. Zaraz też pojawili się chętni, aby skosztować zakazanego owocu. Niektórym mężom zostały przyprawione rogi za zgodą, a nawet i chęcią niewiast. Inne zachęcono do tego przemocą. Gwałciciele nie cieszyli się sukcesami zbyt długo. Po powrocie Chrobrego, przyrodzenia gwałtowników przybito do mostów, zaś w ręce otrzymali noże. Ich wybór: albo odejść wolno zostawiając męskość na pastę zwierząt, albo...
Najszybciej wypłynęły wydarzenia spod kolońskiego dworca kolejowego, gdzie w sylwestrową noc młodzi mężczyźni charakteryzujące się wyglądem podejrzanie bliskim do tego jaki cechuje lud pustyni, postanowili sięgnąć do tradycji i potraktować kobiety niewiernych zgodnie z jej nakazami. W języku politpoprawnej mniejszości zaczęło się molestowanie. Jako że mój język plugawy, więc i tak owe wydarzenia nazwać muszę. Pieprzone arabusy straszyli, popychali i obmacywali młode kobiety, którym zdarzyło się znaleźć w okolicach dworca. Niektórzy, bardziej jurni przedstawiciele ludu pustyni posunęli się dalej i dokonali gwałtów.
Prawa strona internetu zagotowała się błyskawicznie. Już o poranku 1 stycznia pojawiły się wpisy na pejsie i filmiki na jutubie. Merdia głównego nurtu milczały w konsternacji...
Normalnemu człowiekowi nie mieści się w głowie, że mając taki materiał na wyciągnięcie ręki, pod dworcem w Kolonii nie pojawiły się wozy dziesiątków telewizji z całej europy, zaś hieny o błyszczących zębach nie oburzały się, roztrząsając jak mogło dojść do tego, że Unia przygarnęła ich, a oni...
Normalny człowiek dowiedział się wczoraj dlaczego merdia milczały. Poinformowała o tym Renata Kim, dziennikarka z Newsweeka, która dość regularnie produkuje się również w radiowej trójce. Według niej „dziennikarze chcieli się upewnić kto to zrobił, zanim poinformują społeczeństwo niemieckie”. Poza tym „media niemieckie nie popełniły błędu, zatajenie było uzasadnione, ponieważ podanie takich informacji byłoby pożywką dla prawicowych ekstremistów podsycających nienawiść”.
No i co? Nie głupio mi teraz? Może i bym się zawstydził gdyby nie wiceminister Nadrenii-Północnej Westfalii Ralf Jaeger, który stwierdził, że krytykowanie uchodźców za gwałty i molestowanie jest co najmniej tak obrzydliwe jak same gwałty i molestowanie.”
A może nie patrzeć na to co próbują wbić do głów głupszej większość redaktorzy i politycy, a sięgnąć do tej tradycji, którą przypomniałem na początku tekściku?

0 komentarze:

Prześlij komentarz