Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 20 kwietnia 2016

Kalesony

kwietnia 20, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , , No comments

Albo to człowiek wie, co będzie miał w głowie za 10 albo 20 lat? Jeśli twierdzisz człeku, że owszem, czemu nie, to alboś durny niczym para kalesonów, albo masz umysł uformowany podobnie do głazu z egipskiej piramidy. Gdy miałem lat 16 i z wielką atencją wsłuchiwałem się w dźwięki wydawane przez wieżę gdym umieścił w niej kasetę Metalliki albo Motorheadu z ust mych wydobywały się pogardliwe parsknięcia, gdy ktoś zaczynał gadkę o muzyce poważnej. Już rok później w tej samej wieży czasami obracała się płyta z ariami nagranymi przez Jana Kiepurę. Nawet w swej młodzieńczej zawziętości na religie wszelkiej maści czyniłem wyjątki dla myśli wtłoczonych w kartki książek przez ideologicznych przeciwników. Do tej pory posiadam kieszonkowy Nowy Testament podarowany mi przez najlepszego druha ze studiów.
Gdy więc przeczytałem, że jeden ze zidentyfikowanych zamachowców z Brukseli był kilkanaście lat temu bohaterem filmu o tym, jak imigrant może się świetnie zintegrować ze społeczeństwem otwartych Skandynawów, zarechotałem obleśnie. Szybko jednak powściągnąłem rozbawienie i do głowy przyszło pytanie: dlaczego?
Dlaczego gość, który zarabiał kupę szmalu w socjalnym i tolerancyjnym raju, usłyszał wezwanie Allaha, aby wysadzić tych, z którymi się zasymilował? Czyżby miał już dość tych wyzwolonych dziewczyn zmieniających penisy, niczym motyl kwiaty? Brało mu się na wymioty, gdy musiał zadawać się z tym, którym w papierach stało, że są mężczyznami tylko dlatego, iż przeszli mutację?
A jeśli tak, to ilu jeszcze zasymilowanych muzułmanów usłyszy „wezwanie Allaha” do działania? I jak długo jeszcze Zachód pozostanie w marazmie hodując na własnej piersi podobnych zasymilowanych?

0 komentarze:

Prześlij komentarz