Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

sobota, 24 września 2016

Jajo czy kurczak?

września 24, 2016 Posted by Onufry Okowita , , No comments

Diogenes Laertios napisał swego czasu o swoim imienniku z Synopy taką oto dykteryjkę: 
„Gdy Platon podał definicję Człowiek jest to istota żywa, dwunożna, nieopierzona” i tą definicją chełpił się i zdobył poklask, Diogenes oskubał koguta i zaniósł do szkoły na wykład Platona, mówiąc: „Oto jest człowiek Platona”.”
Dziś popularny stał się obrazek z zamawiającym kurczaka w restauracji a otrzymującym jajko sadzone, który zamieszczam poniżej. Najkrótszy komentarz, który przyszedł mi do głowy jet taki: dwa i pół tysiąca lat wyparowało?
Inaczej zareagować nie mogłem, bo porównanie jajka sadzonego z zarodkiem ludzkim, mimo że wywołuje krótkie parsknięcie, jest co najmniej nie na miejscu.
Cała sprawa jest oczywiście bardzo poważna. I od razu podkreślę, że mimo tego iż sam należę do zwolenników pro life, nie zamierzam niczego nikomu nakazywać ani zakazywać. W czaszce człowieka znajduje się mózg. Nasiąka on informacjami zmienianymi w wiedzę, które pozwalają na podejmowanie decyzji. Nakazywanie i zakazywanie są sprzeczne z wolnością do. I to zarówno wśród wolnomyślicieli, którzy odrzucili Boga, jak i wyznawców religii – w przypadku naszego pięknego i nieszczęśliwego kraju – katolickiej. Wiem, że to strasznie skomplikowana sprawa jeśli weźmiemy pod uwagę choćby dekalog czy kodeksy prawne.
Generalnie sprawa dla katolików powinna być prosta. Dla ateistów również. Ale czy tak jest w rzeczywistości? Mam pośród znajomych osoby biorące ślub w kościele, poddające dzieci sakramentom, ale... No właśnie. Chodzi o nakazy i zakazy, płynące z największej stajenki pełnej pOsłów i pOślic.
Co do obrazka, to jeszcze jedna sprawa. Człowiek poddany masowemu duraczeniu dokonuje adopcji, nie dziecka przecież, ale kota albo psa... Więc i rysunek jaki jest każdy widzi!

0 komentarze:

Prześlij komentarz