Na początku chciałbym dokończyć dykteryjkę, którą rozpocząłem poprzedni tekst. Wszystkim, którzy słuchali wymiany zdań między Diogenesem z Synopy, zwanym również Psem z tej racji, że w beczce mieszkał, wydawało się, iż Platon stoi na straconej pozycji. Ten jednak w ciemię bity nie był, więc raz dwa się otrząsnął i odparł, że człowiek to istota nieopierzona, wyprostowana i pięciopazurzasta. Diogenes stropił się odrobinę na taki respons bo w jego czasach ludzie liczyć potrafili i żaden nie dywagował niepotrzebnie nad tym czy rzeczywiście dwa i dwa to cztery.
Ciekawym wydaje się to, że Platon do definicji człowieka nie dodał jeszcze, że posiada on duszę, co skądinąd wielce go absorbowało...
Wprawdzie takie definiowanie człowieka fajnym się zdaje i o pierwsze miejsce mogłoby się wadzić z tym, co swego czasu ksiądz Chmielowski wykoncypował o koniu wprawdzie, ale... pozwólmy sobie: Człowiek jaki jest, każdy widzi!
Zatem człowiek zwykle dwie ręce posiada, dwie nogi, rzyć, głowę i takie tam przyległości od płci zależne. Gdy jednak noga albo ręka zostanie człowiekowi odjęta, będzie on dalej człowiekiem? Czemu by nie? A głowa? Tutaj wypada po głowie się podrapać... Póki jeszcze jest!
Definicji człowieka jest cała mnogość. Pytanie najważniejsze, to kiedy istota o dwu rączkach, dwu nóżkach i główce człowiekiem się staje? Czy jak tego chce pewien osobnik dyskutujący pod poprzednim tekstem w jednej z grup googla+, że człowiekiem trzeba się stać?
Ale jakże to? Zatem dziecię opuszczające łono matki podczas porodu jest człowiekiem, czy etam? Dla Kanadyjczyków ponoć taka istota człowiekiem jest... Bo tuż przed porodem nie! I można przed samym porodem takie dziecię z matki wyjąć, póki się żywym nie urodzi, po czym oznajmić, że to aborcja była i serce, nerki, wątrobę wyciąć i na handel...
Zatem ci, którzy takiego procederu dokonują, są ludźmi, czy nie? Wilkami raczej nie, bo pośród nich takiego zczłowieczenia nie ma! Dokąd zatem dążą uczestniczki Czarnego Protestu? Postęp małymi kroczkami podąża. Czy za 20 albo 30 lat, to co w nowoczesnej Kanadzie jest dziś normą, będzie normalnym i w Polsce? Na to się nie godzę.

0 komentarze:
Prześlij komentarz