Wbijaliście kiedyś drodzy moi incydentalni czytelnicy gwoździe? Czy wbijaniu gwoździ towarzyszył ból? Jeśli na oba pytania odpowiedzieliście twierdząco autor niniejszego tekstu wywnioskował, że albo dręczy Was okrutna choroba, albo pieprznęliście się młotkiem w palec. Doświadczenie takie rodzi ostrożność. Człowiek już wie, czym może się owo wbijanie gwoździ skończyć. Co by było, gdyby jednak ból pojawił się po roku czy dwóch? Dalej zachowywalibyśmy ostrożność? Na dwoje babka wróżyła. Część z nas, szczególnie tych, którzy odznaczają się niejaką wyobraźnią, dalej uważałoby przy wspomnianej czynności. Reszta lałaby jak popadnie!
To całkiem normalne. Przynajmniej dla zwyczajnego człowieka. Czy brak wyobraźni winien cechować również umiłowanych przywódców? Oj! Wyraziłem się niezbyt precyzyjnie! Chciałbym wiedzieć czy brak wyobraźni w ogóle może dotykać ludzi, którzy postawili się na czele jakiejś społeczności, np. państwa albo wspólnoty państw? Po to chyba ogłosili się przywódcami (i nie przekonujcie mnie, że to wola ludu ich wyniosła) aby za garść przywilejów, odrobinę pławienia się we władzy i byciem gadającą głową w telewizorze, aby przynajmniej czuwali nad zagrożeniami płynącymi z zewnątrz!!!
I co? Jajco! Wystarczy, że spotka się taki komisarz jeden z drugim z tzw. lobbystą, pogadają sobie nad ośmiorniczkami, kawiorem i zacnym napitkiem aby niedługo później nieprzekupione jeszcze media piszą, krzyczą, wrzeszczą! Skoro jednak to media nieprzekupne, więc niemal nikt ich nie czyta. Cały wrzask psu na budę. Nawet pejsbuk nie pomoże, bo ważniejszy głodny piesek, niż tysiące głodnych i miliony chorych dzieci za kilka lat. Ale taki komisarz przecież właśnie we własnym mniemaniu wyobraźnię posiada silnie rozwiniętą! O swoich dzieciach i wnukach myśli, aby nie musiały wpieprzać pasztetowej, mortadeli czy pulpecików z Lidla.
Bo niby w jaki inny sposób przepchnąć przez brukselską Wieżę Babel ustawę, która może doprowadzić do wywalenia z roboty 200 tys. ludzi, bankructwa mnóstwa małych i średnich gospodarstw rolnych oraz zmiany zwyczajów żywieniowych mnóstwa ludzi na śmiecie przyprawione GMO. Nie dowierzacie? Wpiszcie w ulubioną wyszukiwarkę „umowa CETA”...

0 komentarze:
Prześlij komentarz