Niepoprawnie politycznie, to co w duszy gra. Piszę po polsku.

środa, 16 listopada 2016

Zielono w głowie, zaspy w mieście...

listopada 16, 2016 Posted by Onufry Okowita , , , No comments

Kiedy wydawało mi się, że ludzie nie są w stanie wydumać nic, co mogłoby mnie jeszcze zaskoczyć, okazuje się, żem naiwny jak dziecię, a me oblicze zaczyna przez chwilkę przypominać twarzyczkę Piotra Kraśki rozmawiającego z Januszem Korwin-Mikke. Komu mogło przyjść do głowy, że odśnieżanie ma związek z płcią i jako takie musi być potraktowane z należytą uwagą? Tak na chłopski rozum musiał to wydumać osobnik na wskroś nowoczesny, któremu na sercu leżało dobro i bezpieczeństwo obywateli...
W 2013 roku sztokholmski radny Daniel Helldén, specjalista od drogownictwa i działacz Partii Zielonych zastanowił się głęboko nad sytuacją panującą w zimie na szosach i chodnikach po czym wpadł na genialną myśl. Skoro z ulic korzystają głównie samochody, a te prowadzone są przed wszystkim przez mężczyzn, to chodniki są terenem spacerów kobiet, oraz eskapad rowerzystów. Odśnieżanie ich w drugiej kolejności to zaś ewidentny przykład dyskryminacji i główne siły w trakcie opadów skierować należy właśnie na chodniki. Tym bardziej, że zdaniem Daniela Helldéna: „Ze statystyk wynika, że w okresie zimowym trzy razy więcej kontuzji ma miejsce właśnie na chodnikach, a nie ulicach”.
Rafał Otoka Frąckiewicz skomentował to z właściwymi sobie delikatnością i taktem: „Genialne przemyślenia pana radnego zostały wprowadzone w życie i efekt ich nie był raczej trudny do przewidzenia. Pierwsze 10 centymetrów śniegu nieuprzątnięte na czas, zaowocowało trzydniowym paraliżem miasta, który zatrzymał w korkach kierowane przez mężczyzn dostawy jedzenia, karetki i śmieciarki, ale zgodnie z ideologią gender pozwolił kobietom na swobodne spacery. Cel reformy został, więc osiągnięty. Nowoczesność, znów wygrała z wstecznictwem i ciemnotą.”
Dlaczego o takim banale pismaczę? Bo przez opady śniegu kilka dni temu zakorkowany został Sztokholm. Pierwszego dnia spadło 5-10 cm, drugiego 40, a co się działo dalej... tego pan Daniel Helldén nie ogarnął umysłem i zastanawiał się w wypowiedziach dla mediów, co nie zadziałało?

0 komentarze:

Prześlij komentarz