Zamachy są nieuniknione. Zamachy przeprowadzane przez wyznawców Allaha są nieuniknione. Czy wszyscy wyznawcy Allaha zechcą wysadzić w powietrze siebie i wszystkich dookoła? Albo wszystkich zastrzelić? Albo zaciukać nożami? No pewnie, że nie (ichni przywódcy za pewno tego nie zrobią, mają od tego różnych takich z przerobionymi mózgownicami). Ale ostatnimi czasy odbijają się echem te, których sprawcami są wyznawcy Allaha.
Czy zdziwiło mnie, że furiat z imieniem Allaha na ustach zamordował przypadkowych przechodniów i pewnie nie skończyłoby się na nich gdyby nie ochroniarz jakiejś szyszki, który miał broń, akurat w Londynie? Nic a nic. Byłem podczas ostatniego lata na Wyspach i się wystarczająco nachodziłem po dzielnicach Birmingham zamieszkałych przez muzułmanów, by z czystym sumieniem stwierdzić właśnie: nic a nic.
Jasne, że to morderstwo mną wstrząsnęło. Nie można nazwać faceta bezmyślnym, a miałem w pierwszym odruchu taki zamiar, bo wszystko przemyślał. Wiedział doskonale, że Londyńczycy broni nie noszą. Jak się okazało, gliny też. Więc miał jakieś szanse, aby wymordować sporą grupę przypadkowych przechodniów, a nawet zaciukać jakichś posłów i uciec.
Jaka była reakcja brytyjskich umiłowanych przywódców? Burmistrz Londynu ględził coś o tym, że w takim dużym mieście zamachy są nieuniknione. Premiera May zasunęła głodny kawałek, o jakichś wartościach, że Brytyjczycy są razem, bla, bla, bla... A ludzie zapalili znicze i złożyli kwiaty w miejscu zamachu.
Islamiści z ISIS normalnie się poddali, gdy usłyszeli wypowiedzi brytyjskich umiłowanych przywódców i zobaczyli reakcję zwykłych ludzi. Co można zrobić, gdy zamachu dokonuje konwertyta? Wyrzucić wszystkich wyznawców Allaha do krajów arabskich? To niedorzeczne! Prawda?
Problem jest bardzo poważny. Rodowici europejczycy przechodzą na islam... Czy Europę czeka rzeczywistość wzięta z powieści Michela Houellebecqa?

0 komentarze:
Prześlij komentarz